Rady osiedlowe po nowemu, emocje nie stygną

- I tak obniżyliśmy progi. Gdybyśmy tego nie zrobili, w tym roku powstałyby nie cztery, a tylko jedna rada - mówi Mateusz Cebula, radny PiS. - Progi nie powinny być zbyt niskie, bo rada osiedla ma reprezentować osiedle, a nie 10 czy 20 osób. Fot. Artur Getler
– I tak obniżyliśmy progi. Gdybyśmy tego nie zrobili, w tym roku powstałyby nie cztery, a tylko jedna rada – mówi Mateusz Cebula, radny PiS. – Progi nie powinny być zbyt niskie, bo rada osiedla ma reprezentować osiedle, a nie 10 czy 20 osób. Fot. Artur Getler

DĘBICA. I po wyborach… Powstały 4 z 10 rad osiedlowych.

Rady osiedlowe były tematem, który przez ostanie miesiące budził wiele kontrowersji i emocji. Po zmianach zasad wybierania rad odbyły się wybory, w których powołano rady na 4 z 10 osiedli. Frekwencja na wyborach w mieście wyniosła niewiele ponad 2 procent uprawnionych.

Według nowych zasad wyłaniania rad, miasto zostało podzielone na 10 dzielnic (wcześniej było ich 11). Dokonano też obniżenia minimalnej liczby mieszkańców na zebraniu, aby możliwe było wyłonienie rady. Progi te zostały obniżone ze 150 na 100 osób.

Nie przekonało to przeciwników zmian, którzy uważali, że progi te są nadal zbyt wysokie. Opozycyjni radni proponowali progi na poziomie 50, 30 osób, a nawet brak progów. Na takie rozwiązania nie zgodziła się większość rady (PiS).

Od 2 do 7 lipca w Dębicy odbyły się wybory na wszystkich 10 osiedlach. W ich wyniku dokonano wyboru 4 rad. Na pozostałych 6 osiedlach liczba osób była zbyt niska do przeprowadzenia wyborów. Na wybory w poszczególnych osiedlach przychodziła różna liczba mieszkańców, na niektórych było to nawet niemal 180, a na niektórych przychodziło 50 lub mniej niż 10.

Rady powstały na osiedlach: Kępa-Wolica, Świętosława, Gawrzyłowa-Mickiewicza i na osiedlu Słoneczna. Wybory przebiegły spokojnie, tylko na osiedlu Kępa-Wolica komisja popełniła błędy podczas przeprowadzania wyborów. Nie wpłynęły one jednak na wynik wyborów i rada została wybrana.

– Tam, gdzie lokalna społeczność jest aktywna i gdzie ludzie chcieli rad, byli w stanie się zmobilizować i rady powstały – mówi Mateusz Cebula, radny PiS, główny autor zmian w przepisach o powoływaniu rad. – Nie przeszkodziły im w tym progi, ani wakacyjny termin wyborów.

– Progi są za wysokie i dlatego powstało mało rad. Tylko u nas w Dębicy jest taki wymysł z wysokimi progami. W innych nawet większych miastach progi te są znacznie niższe – komentuje radna Joanna Ożóg, od początku przeciwna zaproponowanym przez PiS zmianom.

Artur Getler

One Response to "Rady osiedlowe po nowemu, emocje nie stygną"

Leave a Reply

Your email address will not be published.