
PODKARPACIE. Eksperci: – Niepokojąco rośnie liczba zachorowań na nowotwory. W stosunku do roku 2010 liczba chorych na raka podwoiła się.
Na raka gruczołu krokowego w regionie w 2000 roku zachorowało 310 mężczyzn, w 2014 już 777. Podobna tendencja jest w zachorowaniu na raka jelita grubego. W 2000 roku nowotwór ten wykryto u 302 mężczyzn i 244 kobiet. W 2014 już u 520 mężczyzn i 438 pań. Z raportu „Obecny stan zwalczania nowotworów w Polsce” wynika, że w ciągu najbliższego dziesięciolecia choroby nowotworowe mogą stać się więc najczęstszą przyczyną zgonów Polaków.
– Na Podkarpaciu w 2014 roku blisko 10 tys. osób usłyszało diagnozę: nowotwór, z czego 1 tys. cierpi na nowotwory krwi. W ciągu ostatnich 15 lat mamy 3 razy więcej białaczek i 2,5 razy więcej chłoniaków – mówi dr hab. n. med. Maciej Machaczka, prof. UR, pełnomocnik dyrektora ds. Podkarpackiego Centrum Onkologii przy Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie.
Dlatego tak ważne jest, by ośrodki onkologiczne wyposażone były w jak najlepszy, najnowocześniejszy sprzęt (w placówce trwa wymiana starego akceleratora na nowy, co poszerzy możliwości leczenia, pozwoli na bardziej elastyczny czas naświetlań z zastosowaniem specjalistycznych metod, np. wykorzystaniem zintegrowanej linii terapeutycznej do brachyterapii HDR lub tzw. Modułu OBI, polegającego na jeszcze precyzyjniejszym namierzeniu guza, kupiono także nowy, 28-rzędowy tomograf. W sumie za 12 mln zł). Pozwoli to na jeszcze bardziej nowoczesne leczenie i diagnostykę, co w przypadku chorób nowotworowych trudno przecenić.
Postawić na profilaktykę
Eksperci podkreślają, że nie wystarczy jedynie zwiększyć dostępność do wczesnego wykrywania i nowoczesnego leczenia chorób nowotworowych, żeby poradzić sobie z tak dużym wyzwaniem. Kluczowe znacznie ma profilaktyka, która pozwala zapobiec co drugiemu przypadkowi raka. Za główne zagrożenie uznawano do niedawna palenie tytoniu, obecnie alarmuje się, że otyłość może stać się groźniejszym czynnikiem ryzyka zachorowania na nowotwory aniżeli palenie papierosów. Z tego wynika, że jeśli Polacy nie zmienią stylu życia, za 10 lat możemy mieć epidemię chorób nowotworowych, szczególnie wśród osób starszych. Nie lubimy też badań profilaktycznych. W 2015 r. z badań mammograficznych (na etapie podstawowym) skorzystało 53 075 pacjentek, a badań cytologicznych – 37 330. W roku 2016 – analogicznie 52 801 i 29 428, czyli znacząco mniej.
Anna Moraniec


