FUTBOL AMERYKAŃSKI. PLFA II GRUPA WSCHODNIA. Zwycięstwa można się było spodziewać, ale konia z rzędem temu, kto przewidział jego rozmiary. W swoim trzecim meczu drugiej ligi futbolu amerykańskiego, Rzeszów Rockets zdemolowali Zagłębie Steelers Będzin 55-0.
– Stoimy pod ścianą i nie mamy prawa się potknąć – mówił przed pierwszym gwizdkiem Michał Tittinger, wskazując na wąską kadrę Ślązaków. Zawodnik i prezes Rakiet zaraz po meczu wyjeżdżał z rodziną nad Adriatyk i nie chciał sobie popsuć wakacji. Gospodarze zaczęli z wielkim animuszem i dość szybko zdobyli pierwsze punkty. Dokonał tego przez przyłożenie Josh Ross, amerykański quarterback (rozgrywający) ściągnięty przed sezonem. – To nie byle jaki grajek. Chcemy, aby nas uczył – tłumaczył Tomasz Tittinger, brat Michała, który zdobył punkty z podwyższenia. Rzeszowianie byli szybsi i lepiej zorganizowani. To wszystko miało jeszcze większe znaczenie w sytuacji, gdy z nieba lał się żar. Mecz na boisku Resovii ze sztuczną trawą rozpoczął się o godzinie 14 przy 33 stopniach Celsjusza.
Po pierwszej kwarcie miejscowi prowadzili 13-0, a na przerwę schodzili przy wyniku 26-0. Było jasne, że punkty zostaną w stolicy Podkarpacia. – Wychodziło nam niemal wszystko. To dobrze rokuje przed prestiżowym starciem z Tygrysami z Krakowa, 6 sierpnia ponownie na naszym terenie – podsumował Michał Tittinger.
Rzeszów ROCKETS 55
Będzin STEELERS 0
(13:0, 13:0, 22:0, 7:0)
ROCKETS: Ross, Prusak, Ciupak, Bonarek, Sapiński, Wróbel, M. Tittinger, Kruk, Kusaj, Łysakowski, Mach, Tabaka, Krawiec, Ślęzak, P. Kalandyk, T. Tittinger, K. Kalandyk, Pacyna, Sówka, Szczepański, Małecki, Kaproń, Wnęk, Filip, Chlebica, Gajzler, Kudła, Cygan, Szeliga, Ligas, Łuczyk, Szmuc, Zubrzycki, Rydel, Burnus.
tsz
[print_gllr id=188875]


