Ratownicy medyczni grożą strajkiem

Ratownicy medyczni grożą strajkiem, który jednak nie uderzy w pacjentów. Fot. Wit Hadło
Ratownicy medyczni grożą strajkiem, który jednak nie uderzy w pacjentów. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Ratownicy zarabiają nawet 3 tys. zł, ale po przepracowaniu… 300 – 500 godzin w miesiącu.

Podwyżek pensji, likwidacji prywatnego ratownictwa i przyspieszenia prac nad tzw. dużą nowelizacją ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym (ma zapewnić etaty i obowiązkowo trzyosobowe zespoły) domagają się ratownicy zrzeszeni w ośmiu związkach zawodowych. Zapowiadają, że „brak realizacji ich postulatów może doprowadzić w najbliższym czasie do eskalacji protestu”. Co to oznacza dla pacjentów?

Swoje żądania przedstawili w liście do premier Beaty Szydło. Na piątkowym (17 marca) spotkaniu w ministerstwie zdrowia zapewniono ich, że: „prace nad upaństwowieniem systemu ratownictwa medycznego trwają, a propozycje wzrostu nakładów na ratownictwo zostaną przeanalizowane”.

Ratownicy medyczni mówią, że niektórzy z nich zarabiają 1,7 tys. zł, a najwyższe pensje to 3 tys. zł, ale po przepracowaniu 300 – 500 godzin. Nakłady na ratownictwo medyczne nie były podnoszone od 2009 r.

Pół roku temu partia rządząca zapowiedziała, że zrobi rewolucję w ustawie o ratownictwie, że wszyscy ratownicy medyczni będą pracować na etatach, ich uposażenie wzrośnie, a karetki nie będą należeć do prywatnych firm. Ale od tego czasu niewiele w tym kierunku zrobiono. Dlatego ratownicy medyczni połączyli swoje siły. – Jeśli nasze postulaty nie zostaną uwzględnione i w dalszym ciągu będziemy dyskryminowani płacowo, przystąpimy do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej, której celem będzie zwrócenie uwagi publicznej na nasze problemy oraz zmuszenie rządu do rozmów i poważnego traktowania ratowników medycznych – mówi Marek Janowski, przewodniczący Zarządu Regionu Podkarpacie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych.

Związkowcy nie ujawniają szczegółów planowanej akcji. Podkreślają jednak, że podczas protestu karetki będą wyjeżdżać do pacjentów. – Zawsze byliśmy, jesteśmy i będziemy w każdej chwili gotowi do udzielania pomocy naszym pacjentom – mówi Janowski.

Przeciwni upaństwowieniu systemu są ratownicy medyczni z Falck Medycyna. Ratownicy z tej firmy (na Podkarpaciu obsługują stację pogotowia ratunkowego w Przeworsku) już na początku roku złożyli w kancelarii premiera petycję, w której wyrażali opinię, że prywatne firmy są tak samo skuteczne jak podmioty publiczne. – Po co niszczyć coś, co dobrze funkcjonuje? – pytali ratownicy w liście do premier Szydło.

9 Responses to "Ratownicy medyczni grożą strajkiem"

Leave a Reply

Your email address will not be published.