.jpg)
RZESZÓW. 30 czerwca zawyły syreny i sygnały karetki, zabrzmiały trąbki, gwizdki i bębny. Tak w samo południe ponad 400 ratowników z regionu rozpoczęło zaostrzoną formę protestu.
Do symbolicznej trumny przypięta była klepsydra: „Ś.P. Ratownik Medyczny – zawód umiera nie tylko z powodu fatalnej sytuacji finansowej. Uroczystości żałobne rozpoczną się dnia 30 czerwca 2017 r. pod urzędami wojewódzkimi w całym kraju. Za sytuację jest odpowiedzialny Rząd RP”. Na klepsydrze był dopisek: „Pacjencie! Wkrótce będziesz mógł liczyć tylko na siebie!”
– Ta trumna to symbol, którego nie trzeba tłumaczyć, nasz zawód umiera śmiercią naturalną, a rząd nic nie robi, żeby to zatrzymać – mówili ratownicy, którzy przeszli ulicami Rzeszowa z parkingu na Podpromiu przed Urząd Wojewódzki.
Ich postulaty wciąż są te same – podwyżka pensji o 800 zł od 1 lipca br., kolejne 400 zł we wrześniu, a za rok następne 400. Rząd proponuje im dwa razy po 400 zł brutto, co w praktyce oznacza 472 zł na rękę. W dodatku nie dla wszystkich ratowników, a tylko tych jeżdżących w karetkach. – Co z pozostałą grupą pracującą w szpitalach, Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych, na izbach przyjęć czy transporcie? Czy oni są gorszymi ratownikami? Im też należą się podwyżki, ponieważ w swojej codziennej pracy ratują ludzkie życie i zdrowie – mówił Łukasz Maraj, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego WSPR.
Do protestujących wyszła wojewoda podkarpacka Ewa Leniart, która zapewniała, że rząd szanuje pracę ratowników, ale wszystkich zaniedbań nie da się natychmiast naprawić. – Na tę chwilę mamy ofertę podwyżek, którą przedstawiliśmy. Dla niejednego 800 zł to duże pieniądze – mówiła wojewoda.
– Czas obietnic się skończył. Ludzie, którzy codziennie walczą o ludzkie życie, zmuszeni zostali wyjść na ulicę po nędzne grosze. Czy tak powinno traktować nas państwo? – pytał wojewodę Marek Janowski, przewodniczący Zarządu Regionu Podkarpacie Ogólnopolskiego Związku.
Mają wsparcie
– Często współpracuję z ratownikami, bo w szkole mamy klasę o profilu ratownictwo medyczne. To ludzie z pasją, na co dzień ratujący ludzkie życie. A życie jest wartością bezcenną. Dlatego jestem tu z nimi, by okazać im wsparcie, by mogli godnie zarabiać – mówiła Karolina Duży, nauczycielka idąc w grupie ratowników.
am, bsz
[print_gllr id=214692]



2 Responses to "Ratownicy medyczni nieśli trumnę swojego zawodu (ZDJĘCIA)"