
Na portalu siepmaga.pl ruszyła zbiórka na zakup górskiej karetki z napędem na cztery koła dla Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego, która dotrze w najtrudniejsze miejsca w Bieszczadach.
Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe powstało w 2019 roku. Dysponuje 18 zespołami ratownictwa medycznego, które pracują w 14 podstacjach i zabezpieczają teren czterech powiatów: bieszczadzkiego, leskiego, sanockiego i brzozowskiego.
Bieszczady to jednej najpiękniejszych regionów Polski, ale i trudny topograficznie, szczególnie w zimie, kiedy na drogach zalega śnieg i lód. Sporo z bieszczadzkich dróg w okresie zimowym nie jest nawet odśnieżana, a zgłoszenia z prośbą o pomoc docierają z najodleglejszych wiosek i miejscowości oddalonych od najbliższego szpitala często o 50-60 kilometrów, a czasem nawet i ponad sto km.
– W naszych karetkach rodzą się dzieci, a trudniejsze przypadki transportujemy do ośrodków o wyższej referencyjności – bardzo często jest to Rzeszów oddalony od Cisnej o 120 km, a od najdalej wysuniętego miejsca w Bieszczadach gdzie mieszkają ludzie – blisko 200 km! Teoria tzw. „złotej godziny” funkcjonująca w medycynie ratunkowej, tu w Bieszczadach nabiera nowego znaczenia – zwracają uwagę ratownicy Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego.
Ratownicy wożą łopaty w karetce i sami odśnieżają drogi
A jak zwracają uwagę ratownicy, od momentu odebrania zgłoszenia i wyjazdu karetki, dojazd do osoby wzywającej pomoc powinien być jak najszybszy. – Zimą, gdy śnieg w ciągu kilkunastu minut zasypuje wszystko, nie jest to takie proste. Oprócz podstawowego sprzętu wozimy ze sobą w karetkach także łopaty do odśnieżania. Nierzadko sami musieliśmy odśnieżać drogę, aby można było dojechać do potrzebującego – opowiadają ratownicy.
Dlatego tak bardzo potrzebna jest nowoczesna karetka z napędem na cztery koła, która będzie mogła szybko dotrzeć do potrzebujących. – Zima w Bieszczadach zabrała już wiele ludzkich istnień, ale my – pracownicy Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego chcemy to zmienić! Szczytem naszych marzeń jest karetka z napędem na cztery koła – dzięki której mieszkańcy Bieszczadów mieliby szansę na szybszą pomoc w stanach zagrożenia zdrowia i życia, oraz szybki transport do szpitali o wyższej referencyjności – nawet wtedy kiedy Bieszczady pokryje gruba warstwa śniegu – przyznają.
Zbiórka na karetkę
Koszt zakupu nowoczesnej karetki to około 550 tysięcy złotych. Pogotowie nie dysponuje taką kwotą, dlatego o pomoc postanowili poprosić Internautów. Fundusze na zakup pojazdu zbierają za pośrednictwem portalu siepomaga.pl. Aby odnaleźć zbiórkę należy w wyszukiwarce wpisać zdanie „Gdy jedziemy ratować ludzi, nie możemy tracić czasu!”. Pierwsze wpłaty już wpłynęły, w niedzielę na koncie było już prawie 20 tysięcy złotych.
– Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe zatrudnia świetnie wyszkolonych ratowników, pasjonatów swojego zawodu, którzy w połączeniu z dobrym, niezawodnym sprzętem są w stanie profesjonalnie zabezpieczyć Bieszczady. Dlatego zwracamy się z ogromną prośbą o pomoc nie tylko dla naszego Pogotowia, ale przede wszystkim dla ludzi potrzebujących pilnej pomocy Ratownictwa Medycznego w głębokich Bieszczadach! – apelują ratownicy Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego.
Link do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/karetka-cisn=IwAR19vMPb4dHuhTHEQHLd2r4IWBVvtz4s30hr_UhcDeZRR9w6qW9DQmvvY8w
Martyna Sokołowska



10 Responses to "Ratownicy odśnieżają drogi, aby dojechać do pacjentów"