Ratusz będzie sprzątać za starostwo

- To nie jest rozwiązanie kompleksowe i spowoduje tylko przepychanki o to, kto ma dbać o porządek na ulicach - komentuje Władysław Bielawa, radny powiatowy z PiS. - Część wykona powiat, część miasto za pieniądze powiatu, a jak będzie problem, to nie będzie wiadomo, kto odpowiada. Fot. Artur Getler
– To nie jest rozwiązanie kompleksowe i spowoduje tylko przepychanki o to, kto ma dbać o porządek na ulicach – komentuje Władysław Bielawa, radny powiatowy z PiS. – Część wykona powiat, część miasto za pieniądze powiatu, a jak będzie problem, to nie będzie wiadomo, kto odpowiada. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Koniec starego czy początek nowego konfliktu o czystość dębickich ulic?

Czy to koniec starych sporów o czystość dębickich ulic, czy też początek nowych? Na ostatniej sesji dębickiej Rady Powiatu przyjęto uchwałę, na mocy której utrzymaniem porządku na drogach powiatowych na terenie Dębicy zajmie się ratusz. Będzie to kosztować 100 tys. zł rocznie.

Duża część dębickich ulic to drogi powiatowe. Należą do nich wszystkie główne ulice, m.in.: Rzeszowska, Krakowska, Kościuszki, Jana Pawła II i wiele innych. Od lat trwał spór o utrzymanie czystości tych ulic. Mieszkańców denerwował zwłaszcza brak koszy na śmieci.

Natomiast ratusz i Zarząd Dróg Powiatowych wzajemnie przerzucały się odpowiedzialnością. Jednocześnie starostwo i miasto utrudniały sobie życie. Gdy kilka lat temu ratusz ustawił kosze na śmieci na powiatowych chodnikach, Zarząd Dróg Powiatowych zlecił je usunąć.

Nie będzie już wojny o kosze
Teraz ma się to zmienić. Zgodnie z przyjętą uchwałą, powiat przekazał część swoich zadań z zakresu utrzymania dróg powiatowych. Miasto ma zająć się zbieraniem śmieci, koszeniem trawy, ustawieniem i opróżnieniem koszy w obrębie pasa drogowego dróg powiatowych, oczywiście tylko na terenie miasta.

Zgodnie z nową uchwałą, wszystkie pretensje o czystość na dębickich ulicach i chodnikach będzie trzeba kierować do miasta. Nie będzie dylematu, czy śmieci są miejskie, czy powiatowe. Na poczet wykonywania tych zadań starostwo przekazało na rzecz miasta 100 tys. zł rocznie z budżetu. W związku z tym, że umowa nie obowiązuje od początku roku, w 2015 będzie to kwota 67 tys. zł.

W gestii powiatu
– Co będzie z zimowym utrzymaniem, zamiataniem, utrzymaniem zieleni, malowaniem pasów, utrzymaniem sygnalizacji? – pytał Władysław Bielawa, radny powiatowy, były starosta. – Za co będziemy płacić? – Te zadania pozostaną w rękach Zarządu Dróg Powiatowych (ZDP) – odpowiadał Jacek Robot, dyrektor ZDP.

– Miasto będzie sprzątać, a powiat zamiatać ulice. To zamiast rozwiązać sprawę, zrodzi nowe niejasności i przepychanka o czystość ulic będzie trwać – ocenia Władysław Bielawa, były starosta, obecnie radny powiatowy z PiS. – Pomysł słuszny, ale powinien być rozwiązany kompleksowo. Jeśli przekazujemy odpowiedzialność za porządek, to w całości, a nie tylko wybiórczo.

Artur Getler

One Response to "Ratusz będzie sprzątać za starostwo"

Leave a Reply

Your email address will not be published.