Raz, dwa, trzy – rządzisz ty

Arkadiusz Rogowski„Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi” – tym cytatem z Jana Kochanowskiego można by skomentować to, co dzieje się wokół systemu liczenia głosów Państwowej Komisji Wyborczej, a raczej jego braku. W środę bowiem szef PKW Wojciech Hermeliński ogłosił, że zarówno w majowych wyborach prezydenckich, jak i jesiennych parlamentarnych, głosy będą liczone… ręcznie, a nowy system nie jest jeszcze gotowy.

Oczywiście lepiej liczyć ręcznie, niż korzystać z wadliwego systemu, ale pomiędzy wyborami samorządowymi a prezydenckimi jest przecież pół roku czasu na stworzenie nowego programu. Każdy, kto nawet w najmniejszym stopniu miał styczność z programowaniem, wie, że stworzenie takiego systemu jest dla zawodowych informatyków zadaniem średnio trudnym, żeby nie powiedzieć prostym. Niestety, od grudnia pracuje nad nim tylko zespół informatyków zaangażowanych przez Krajowe Biuro Wyborcze, bez korzystania z usług firm zewnętrznych.

To, jak wygląda ręczne liczenie głosów, ujawniła ostatnio Dorota Stańczyk – 20-latka z Bytomia, która przy okazji wyborów samorządowych pracowała w komisji wyborczej w Katowicach. Cytuję za tygodnikiem „wSieci”: „Na początku jeszcze to kontrolowaliśmy, ale gdy spływało coraz więcej protokołów, każdy miał za dużo obowiązków i weryfikowania wpisywanych danych nie było. Byłam świadkiem tego, jak jedna z urzędniczek zwyczajnie się pomyliła. Ósemka zamieniła się z jedynką i zamiast ponad 800 głosów na danego kandydata wpisała o 700 mniej. Gdybym nie zauważyła, zostałoby tak w ostatecznych wynikach”.

Później okazało się, że w Internecie pojawił się drugi protokół z wynikami głosowania do sejmiku, pod którym pani Dorota nie była podpisana, a liczba głosów ważnych jest na nim, w porównaniu do pierwszego protokołu, mniejsza o ponad 130 tys.! Sprawa trafiła do sądu, który jednak nie zechciał przesłuchać ani przewodniczącego, ani członków komisji. Protest został oddalony.

O ilu podobnych przypadkach usłyszymy po tegorocznych wyborach prezydenckich i parlamentarnych? Czy to przypadek, że w dobie Internetu i powszechnej cyfryzacji, w kraju Unii Europejskiej, głosy wyborców będą liczone ręcznie?

Redaktor Arkadiusz Rogowski

One Response to "Raz, dwa, trzy – rządzisz ty"

Leave a Reply

Your email address will not be published.