
TARNOBRZEG. Budowa obwodnicy to nie temat na referendum. Powstanie na pewno. Pytanie tylko, którędy będzie przebiegać?
– Obwodnica Tarnobrzega powstanie, bo jest ogromne oczekiwanie społeczne w tej sprawie – zapewnia prezydent Grzegorz Kiełb. I dodaje, że nie ma potrzeby przeprowadzania w tej sprawie referendum. Takie rozwiązanie proponował radny Witold Zych.
Jak na razie żadna z czterech koncepcji poprowadzenia drogi obwodowej miasta nie zyskała akceptacji podczas prowadzonych w tej sprawie konsultacji społecznych. Uczestnicy takich konsultacji wytykali projektantom obwodnicy, że opiera się ona na planach sprzed 40 lat. Nie uwzględnia obecnych realiów, nie zaczyna się przed i nie kończy za miastem, a będzie jedynie dodatkową ulicą poprowadzoną równolegle do arterii, przez którą przebiega obecnie główny ruch tranzytowy. Każda z koncepcji zakłada także likwidację części ogródków działkowych. Podczas spotkania działkowiczów z władzami miasta, nie udało się jednak dowiedzieć niczego na temat odszkodowań, na jakie mogliby liczyć wywłaszczeni działkowcy.
Ogromne koszty
Koszt budowy obwodnicy to ok. 50 mln zł. Mowa o odcinku ok. 9 km. Władze miasta przekonują jednak, że jeśli teraz nie skorzystamy z dofinansowania, na jakie możemy liczyć i nie zbudujemy takiej drogi na jaką nas stać, na większą inwestycję możemy się nie doczekać.
W pierwszych dniach sierpnia do Tarnobrzega znów mają przyjechać projektanci obwodnicy, którzy przedstawią kolejną koncepcję jej przebiegu.
– Referendum w sprawie obwodnicy nie będzie, będziemy jednak dyskutować o kolejnych jej wariantach – zapewnia prezydent Grzegorz Kiełb. I potwierdza to, co mówił już wcześniej, czyli że miasta nie stać na to, by poprowadzić drogę obwodową w inny sposób, jak przez tę część miasta oraz że właściciele zabudowanych gruntów i działek wiedzieli, że trasa była planowana od lat 70.
W zamian inne grunty lub odszkodowania
Na obwodnicę czekają przede wszystkim mieszkańcy ulic Sikorskiego, Sienkiewicza i Wyspiańskiego. Jeszcze kilka lat temu upominali się oni o ekrany dźwiękochłonne, ale właśnie ze względu na planowaną budowę obwodnicy, miasto nie przystąpiło do inwestycji, która miała poprawić komfort mieszkańców bloków sąsiadujących z główną drogą tranzytową przez miasto.
– Jeżeli nie wybudujemy drogi obwodowej, ekrany akustyczne pojawią się przy Sikorskiego i Sienkiewicza – powiedział prezydent. Odniósł się też do zarzutów społecznego komitetu protestacyjnego przeciwko budowie obwodnicy przez ogródki działkowe, którego koordynatorem jest Marcin Piasek.
– Protest nie powstrzyma budowy drogi obwodowej, a miasto będzie proponować działkowcom inne grunty w zamian lub odszkodowania – mówił Kiełb.
mrok


