Rehabilitacja pocovidowa równie ważna, jak leczenie

Rehabilitacja pacjenta pocovidowego musi być dostosowana do stanu jego zdrowia i kondycji fizycznej. Fot. Archiwum

– Nie jest tak, że pacjent, który spędził kilka tygodni pod respiratorem nie ma szans na przeżycie. Oczywiście, że je ma, ale jego stan zdrowia nie pozwala na wypisanie go do domu. Problem jest więc w tym, gdzie mógłby trafić. Musi być to oddział, gdzie potrafią mu pomóc w powrocie do w miarę normalnego funkcjonowania, najlepiej przygotowany do tego oddział rehabilitacyjny – mówi dr n. med. Elżbieta Mach-Lichota z Kliniki Intensywnej Terapii i Anestezjologii z Ośrodkiem Ostrych Zatruć w KSW
nr 2 w Rzeszowie.

Lekarka dodaje, że po trzech miesiącach leżenia pod respiratorem pacjent został od nich wypisany i trafił na rehabilitację do szpitala w Rudnej Małej. Usprawnienie pacjenta, który ma poważne uszkodzenie płuc jest długie i nie zawsze ci pacjenci wrócą do pewnej sprawności. Chodzi jednak o to, by dać im szansę.

Pacjentów będzie coraz więcej

Podnosi jednak, że zbyt mało oddziałów rehabilitacyjnych podejmuje się opieki nad takimi pacjentami. – Dochodzi do sytuacji, że przez całą dobę szukamy ośrodka, który może przejąć pacjenta, np. na ECMO. – W tej chwili moglibyśmy przekazać 3 z 10, których mamy pod respiratorami – mówi dr n. med. Marek Wojtaszek, kierownik oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w CM w Łańcucie. I dodaje że czasami udaje się to zrobić na zasadzie wymiany. Na przykład szpital potrzebuje ulokowania pacjenta na OIOM-ie, w zamiast zgadza się przyjąć chorego na rehabilitację pocovidową. Podobnie jest z przyjęciem pacjentów na pozaustrojowe natlenianie krwi (ECMO), które jest ostatnią nadzieją dla najciężej chorych na COVID-19. Terapia może ratować życie pacjentom, którym ze względu na uszkodzenie płuc nie pomagają respiratory. Jest stosowana podczas niewydolności krążenia lub w skrajnych przypadkach ciężkiej niewydolności oddechowej, która co prawda nie leczy, ale daje czas na zregenerowanie układu oddechowego. – Prosiłem nawet panią wojewodę o centralny rejestr placówek, które mogą służyć taką pomocą – mówi anestezjolog.

Nie tak powinno być

Tymczasem trwa przygotowywanie programu kompleksowej rehabilitacji dla pacjentów, którzy chorowali na COVID-19. Rehabilitacja miałaby potrwać od 2 do 6 tygodni. – Czekamy na zgłoszenia oddziałów zainteresowanych tego typu działalnością. Na obecnym etapie w programie mogą uczestniczyć placówki, które: realizują stacjonarne świadczenia rehabilitacji leczniczej, realizują świadczenia leczenia uzdrowiskowego – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy POW NFZ w Rzeszowie i dodaje, że akces na tego typu działalność placówki mogą podejmować już od 12 kwietnia. Niestety dotychczas nikt z regionu się nie zgłosił. A warunki zaproponowane przez NFZ są jak najbardziej do przyjęcia, bo stawka za każdy osobodzień rehabilitacji pocovidowej wynosi 188 zł. Koszty pokryje Narodowy Fundusz Zdrowia ze środków Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 oraz budżetu państwa, z części, której dysponentem jest minister zdrowia. Koszty tych świadczeń nie umniejszą zatem budżetu NFZ ani oddziału rehabilitacyjnego.

Można i tak

Rozwiązanie patowej sytuacji, w której pacjent nie musi przebywać na OIOM-ie, ale wymaga respiratorowego wsparcia i nie ma go gdzie przekazać znaleziono w Kielcach. Kilka, dni temu 66-letni pacjent, który przebywał w Świętokrzyskim Szpitalu Tymczasowym ponad trzy tygodnie, został wypisany do domu wraz z respiratorem. Chory cierpi na izolowaną niewydolność układu oddechowego. Wymaga stałej, 24-godzinnej tlenoterapii i wentylacji respiratorem. Lekarze liczą, że dzięki skoordynowanemu leczeniu i rehabilitacji, za jakiś czas pan Henryk będzie miał szansę na odłączenie od respiratora. Pacjent, który został też wyposażony w koncentrator tlenu po wyjściu do domu pozostał pod opieką dotychczas prowadzącego go lekarza, który będzie raz w tygodniu odwiedzał go w domu. Henryk Borek będzie miał również zapewnione wizyty pielęgniarskie i fizjoterapię. Jego bliscy zostali przeszkoleni z obsługi sprzętu.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.