Rehabilitacja prezydentów po pięciu latach

Fot. Jerzy Mielniczuk
Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. W przeddzień 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej na dwóch rondach w Stalowej Woli zawisły tabliczkami z nazwiskami ich patronów.

Skrzyżowaniu u zbiegu ul. Orzeszkowej i Ofiar Katynia patronuje Lech Kaczyński. Zbieg ulic Hutniczej i Kwiatkowskiego nosi imię Ryszarda Kaczorowskiego. Obaj prezydenci zginęli 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. Niedługo później samorząd miejski przyjął uchwały o nadaniu nazw dwóm nowym rondom. W przypadku prezydenta Kaczorowskiego wszyscy radni byli „za”. Przy głosowaniu nad nadaniem imienia prezydenta Kaczyńskiego jeden radny wstrzymał się od głosu, a pozostali nazwę zaakceptowali. Uchwały stały się prawomocne, ale Andrzej Szlęzak, ówczesny prezydent Stalowej Woli, odmówił ich wykonania. Jego zdaniem, obaj zmarli prezydenci nic nie zrobili dla Stalowej Woli, a dodatkowo byli słabymi politykami. Nazwy rond były tylko „na papierze”. Szlęzak uparcie odmawiał ustawienia tablic z nazwami. Nawet kazał usunąć tabliczkę z nazwiskiem Ryszarda Kaczorowskiego, którą ktoś pod osłoną nocy zawiesił na rondzie obok bramy Huty Stalowa Wola.

Jesienią doszło do zmiany w prezydenckim gabinecie i nowy jego gospodarz wykonał uchwałę Rady Miejskiej sprzed 5 lat. Przy okazji prezydent Lucjusz Nadbereżny zaznaczył, że wszystkie inne tablice w mieście z nazwami ulic, rond i placów będą miały nowy wzór z herbem Stalowej Woli, taki jak na rondach Kaczorowskiego i Kaczyńskiego.

jam

One Response to "Rehabilitacja prezydentów po pięciu latach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.