Rejestracja samochodu jak droga przez mękę

Mieszkańcy skarżą się na Wydział Komunikacji Starostwa Powiatowego w Mielcu. Fot. Paweł Galek
Mieszkańcy skarżą się na Wydział Komunikacji Starostwa Powiatowego w Mielcu. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Zapowiedzi o likwidacji kolejek w okazały się nieprawdziwe. 

Zmodernizowany Wydział Komunikacji Starostwo Powiatowe w Mielcu w ub.r. otwierało z wielką pompą. Ogłoszono też rozpoczęcie działalności internetowego systemu kolejkowego. Wszystko to miało radykalnie polepszyć jakość obsługi jednostki. Życie jednak boleśnie zweryfikowało te zapowiedzi. Mieszkańcy skarżą się, że rejestrowanie pojazdów w wydziale trwa tak długo, że, aby to zrobić, muszą brać cały dzień urlopu.

O tym, że są w Wydziale Komunikacji jest problem, świadczą spływające do nas liczne relacje mieszkańców. Swoimi wrażeniami podzieliła się z nam nasza Czytelniczka.

– Chciałam zarejestrować samochód. Wszystko szło dobrze do momentu przerwy na śniadanie. Trwała półtora godziny. To chyba rekord – wspomina kobieta. – Mało tego, nie było żadnej informacji, że jest przerwa, a ludzi oczekujących na korytarzach było pełno. Dopiero kiedy ktoś z oczekujących wszedł i zainterweniował, coś ruszyło. Nie rozumiem po co jest tam osiem stanowisk, skoro tylko dwa są otwarte. A takie miało być ułatwienie (…)

„Dwie godziny są niewystarczające”
Temat kolejek w wydziale stanął na ostatniej sesji Rady Powiatu. – Mam informacje, że zarejestrowanie samochodu w naszej komunikacji trwa zbyt długo – mówiła radna Małgorzata Lubieniecka. – Że niby okienek jest dużo, ale ludzie muszą długo czekać. Aby zarejestrować auto, co najmniej dwie osoby musiały wziąć urlop, bo wcześniejszego dnia dwie godziny okazały się niewystarczające. Trzeba koniecznie się temu przyjrzeć.

Problem „prześwietliła” także Komisja Rewizyjna Rady Powiatu, która wystąpiła z wnioskiem o zwiększenie liczby urzędników starostwa zajmujących się rejestracją pojazdów.

Wicestarosta Maria Napieracz zapewnia, że sprawa kolejek w wydziale nie jest jej obca: – O całej sytuacji jesteśmy na bieżąco informowani – tłumaczy. – Monitorujemy to, mamy jeszcze inne niepokojące sygnały dotyczące funkcjonowania tej jednostki. Wiemy o problemie kolejek, ale na dzień dzisiejszy trudno nam go rozwiązać. Po prostu system wymusza pewne tempo pracy, którego urzędnik nie jest w stanie przyspieszyć.

Przeszkolą dodatkowych urzędników
– Tempo pracy wydziału uzależnione jest też od innych czynników, np. od tego, czy są absencję pracowników lub jaki mamy czas, bo kiedy zjeżdża zagranica, kiedy są dni wolne, wtedy zainteresowanie petentów jest większe i te kolejki bardzo się wydłużają – podkreśla.

Maria Napieracz przekonuje, że starostwo cały czas szuka rozwiązania problemu kolejek: – Chcemy przeszkolić dodatkowe osoby, aby w razie absencji pracowników „komunikacji”, zastępowali ich ludzie z innych wydziałów – zaznacza wicestarosta. – Trzeba jednak tych urzędników odpowiednio przeszkolić, po to by nauczyli się obsługi systemu z zaostrzoną procedurą. Pierwszy z brzegu pracownik nie poradzi sobie z tym.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.