
ŻUŻEL. NICE PLŻ. Z ŻKS ROW Rybnik bez Petera Ljunga, a z młodym Krystianem Rempałą?
Na koniec długiego, majowego weekendu (niedziela, godz. 17) na torze przy ul. Hetmańskiej w Rzeszowie miejscowa PGE Marma zmierzy się z tegorocznym beniaminkiem Nice PLŻ, ŻKS ROW Rybnik. W składzie „Rekinów” na ten sezon znalazł się m.in. rzeszowianin Dawid Stachyra oraz były zawodnik „Żurawi”, uczestnik Grand Prix 2014, Anglik Chris Harris. Obaj w niedzielę zameldują się na torze przy ul. Hetmańskiej.
Żużlowcy PGE Marmy trenowali na swoim torze w środę i piątek. – Pojedziemy prawdopodobnie takim składem, jak podczas ostatniego meczu w Lublinie. Jedynej zmiany możemy się spodziewać na pozycji juniora – zdradza trener „Żurawi”, Janusz Ślączka. Młodzieżowym pewniakiem jest bez wątpienia Łukasz Sówka. O drugie miejsce rywalizują Marco Gaschka, który bardzo słabo zaprezentował się w Lublinie oraz Krystian Rempała. Ten drugi, który w 1 kwietnia br. skończył 16 lat ma w niedzielę szansę zadebiutować w barwach PGE Marmy w meczu ligowym (w tym sezonie jeździł już gościnnie w KSM Krosno – przyp. red.).
W ekipie Janusza Ślączki pod znakiem zapytania stoi występ Petara Ljunga, który 26 kwietnia nabawił się urazu ręki. Szweda zabrakło w tym tygodniu w meczach jego angielskiej drużyn, Leicester Lions. W przypadku, gdyby Ljung nie dotarł w niedzielę do Rzeszowa, zastąpi go Duńczyk Nicolai Klindt.
Drużyna własnego toru
Rybnik na początku sezonu 2014 to drużyna własnego toru. Ekipa Jana Grabowskiego dość nieoczekiwanie pokonała na nim 46-44 spadkowicza z Enea Ekstraligi, Polonię Bydgoszcz. W jedynym dotychczasowym wyjazdowym meczu, „Rekiny” doznały klęski w Gnieźnie (30-60). – Jako beniaminek płacimy na wyjazdach frycowe, ale mam nadzieję, że z czasem zaczniemy punktować i tam. Rybnicki tor na tę chwilę jest dosyć specyficzny i trudny. To co na nim się sprawdza, nie zawsze jest skuteczne w meczach wyjazdowych – opisuje sytuację swojej drużyny Dawid Stachyra, który w przeszłości bronił przez 4 lata barw klubu z ul. Hetmańskiej. – Na pewno będzie miło wrócić na stare śmieci i zaprezentować się rzeszowskiej publiczności – dodaje „Davidoff”
Innym rzeszowskim znajomym w ekipie „Rekinów” jest Anglik, Chris Harris (jeździł w Rzeszowie w latach 2010-11). „Bomber” jak na razie może się wstydzić swoich dotychczasowych wyników w barwach klubu z Rybnika, jak i cyklu Grand Prix. W pojedynku z Polonią Bydgoszcz zdobył on tylko 4 punkty i 2 bonusy, z kolei w klasyfikacji generalnej Grand Prix jest… ostatni. Najjaśniejszymi postaciami ŻKS ROW w tym roku są jak na razie Michał Szczepaniak (2,091 pkt/bieg) oraz młodzieżowiec, Kacper Woryna (1,857 pkt/mecz). Ta dwójka, podobnie jak i cały zespół z Rybnika na wyjazdach traci jednak bardzo wiele na wartości, co nie wróży mu nic dobrego przed niedzielną potyczką w Rzeszowie.
AWIZOWANE SKŁADY
PGE MARMA: 9. Kenni Larsen, 10. Paweł Miesiąc, 11. Peter Ljung, 12. Scott Nicholls, 13. Maciej Kuciapa, 14. Marco Gaschka
ŻKS ROW: 1. Ilja Czałow, 2. Lewis Bridger, 3. Chris Harris, 4. Dawid Stachyra, 5. Michał Szczepaniak, 6. Kacper Woryna.
Retransmisję spotkania PGE Marma Rzeszów – ŻKS ROW Rybnik będzie można obejrzeć w niedzielę o godz. 22 na www.iTVLspeedway.pl.
mj


