Rekordowy set Developresu (ZDJĘCIA)

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

SIATKÓWKA. ORLENLIGA. Zespół z Rzeszowa zainkasował komplety punktów, ale swoją grą momentami nie zachwycił.

– Nie popełniliśmy zbyt wielu własnych błędów i to nam pomogło odnieść zwycięstwo, ale uważam, że aby walczyć skutecznie z najlepszymi, musimy poprawić pewność przyjęcia. Gdy ono nam ucieka, to zaczynają się problemy, a to nas sporo kosztuje – mówił szkoleniowiec Developresu SkyRes, Jacek Skrok.

Jego zespół pewnie pokonał zespół z Ostrowca, choć były momenty, zwłaszcza w I i III secie, w których kibice drżeli o wynik. – Byłoby nudno, gdybyśmy przypadkiem za dobrze zaczęli seta i trzeba było trochę emocji wprowadzić – żartował trener Skrok i dodawał. – Przegrana w Sopocie spowodowała, że zachwiana została nasza pewność siebie i ciągle mamy jakieś przestoje. Z KSZO udało się z nich wyjść obronna ręką, ale z kimś mocniejszym może być już duży problem, a przecież chcemy też wygrywać z najlepszymi – mówił szkoleniowiec Developresu, który w I secie wygrywał 21:19, ale pozwolił rywalkom odrobić straty i dopiero w nerwowej końcówce udowodnił swoją wyższość. Podobnie było w secie III, gdzie to rywalki już na początku wygrywały 5:1 i miejscowe musiały cały czas gonić. Na wysokości zadania stanęły jednak skrzydłowe. – Kremena dobrze wypada na siatce, gorzej w przyjęciu – mówi trener Skrok i dodaje. – Dobrze, że nie przekłada się to nasz przyjęcie na skuteczność ataku, ale musimy wykorzystywać też środkowe. Chcąc wygrywać z mocniejszymi rywalami, musi częściej funkcjonować gra środkiem. Niestety, cały czas sami sobie stwarzamy sytuacje stresowe, ale to musi chyba jeszcze trochę potrwać, żeby się przełożyć – mówi trener ekipy z Rzeszowa, która w II secie odniosła najwyższe zwycięstwo w historii występów klubu w ekstraklasie. – Trudno jest osiągnąć taki wynik, ale to nas na pewno nie uspokaja i zadowala, bo zdajemy sobie sprawę, że mamy nad czym pracować – stwierdza trener Jacek Skrok.

Kiepskie nastroje panowały w zespole z Ostrowca, który przegrał już siódmy mecz w tym sezonie. – Czegoś brakuje w naszej grze – zastanawia się Dorota Ściurka, przyjmująca KSZO. – Nasz przestoje w grze są niewytłumaczalne i nie możemy się z nich otrząsnąć. Może brakuje też większej wiary, bo przecież każda z nas umiejętności posiada, ale jak przyjdzie do meczu, to wyglądamy jak zestresowane i nic nam nie wychodzi – stwierdza Ściurka.

DEVELOPRES SkyRes 3
KSZO Ostrowiec 0
(25:21, 25:9, 25:21)
DEVELOPRES:
Kaczmar 1, Kamenowa 15, Mróz 10, Helić 17, Kaczorowska 5, Żabińska 6 oraz Borek (libero), Nickowska (libero), Paskowa 2, Szczygieł, Flakus 1.
KSZO: Szpak 3, Sciurka 7, Stroiwąs 2, Kapturska 10, Brzóska 10, Piotrowska 2 oraz Pauliukouskaya (libero), Colik (libero), Polak 1, Thaka 3.
Sędziowali: R. Pośpiech i M. Fiutek. Widzów: 900. MVP: Anna Kaczmar.

rm

[print_gllr id=200446]

Leave a Reply

Your email address will not be published.