Remont parku będzie kosztował wiele milionów

Ozdobą charzewickiego parku jest aleja dębowa, obsadzona przeszło setką wiekowych dębów. Fot. Jerzy Mielniczuk
Ozdobą charzewickiego parku jest aleja dębowa, obsadzona przeszło setką wiekowych dębów. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Małym krokami ratowana jest pozostałość po magnackiej posiadłości.

Wszystkie z 1613 drzew w parku podworskim w Charzewicach przejdą specjalistyczny przegląd. To drugi etap zabiegów, które mają przywrócić dawną świetność jednemu z najpiękniejszych parków w regionie. Na razie wykonuje się prace, które najmniej kosztują. Odtworzenie tego, co zostało zniszczone w poprzednim systemie może kosztować grubo ponad 10 mln zł.

Park o powierzchni 13,5 ha został założony w XVIII w. Był w nim m.in. pałac, gniazdo rodowe Lubomirskich linii rzeszowsko-rozwadowskiej. Miasto od kilku lat jest właścicielem parku, który w swoich dobrach zakładali Lubomirscy. Ich spadkobierca jeszcze na przełomie wieków przejął majątek przodków, ale po niespełna dwóch latach gospodarowania zrezygnował. Koszty gospodarowania zaskoczyły nawet człowieka z książęcymi korzeniami. Odtworzenie magnackiej posiadłości, przynajmniej do stanu, którego nie trzeba się będzie wstydzić, pochłonie olbrzymie kwoty. Magistrat wziął ten ciężar na siebie i małymi krokami zmierza do celu. W ub. roku uregulowana została rzeczka płynąca przez park. W tym – pomijając prace arborystyczne – odbudowana została brama wjazdowa. W przyszłym powinny ruszyć prace brukarskie, które z parku wyeliminują dziurawy asfalt. Wszystkie prace są drogie i nad wszystkimi czuwa konserwator.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.