
RZESZÓW. Zablokowanie przejazdu na blisko miesiąc może wiązać się z drobnymi utrudnieniami w ruchu.
Na początku maja informowaliśmy o trwającej przebudowie ul. Wieniawskiego w Rzeszowie. W ramach prac poszerzana jest jezdnia do 7 m szerokości, a także zaplanowano budowę chodników oraz instalowanie oświetlenia i sieci wodociągowej. W ostatnich dniach konieczne było zamknięcie wjazdu na drogę od strony ul. Kiepury. Blokada potrwa do 18 sierpnia.
Remont ul. Wieniawskiego był marzeniem tysięcy rzeszowian z południowo-wschodniej części miasta. Droga łączy osiedla: Zalesie i Słocinę. W ostatnich latach, w związku z szybkim rozwojem mieszkaniowym, stała się kluczową trasą dojazdową tego rejonu. Problem polega jednak na tym, że od dawna nie spełniała ona standardów. Jest nieco zniszczona, zbyt wąska, a wielu pieszych narzeka na brak chodnika i w efekcie spore niebezpieczeństwo.
Miasto postanowiło więc trasę zmodernizować. Roboty rozpoczęły się jeszcze w marcu i prowadzi je Miejskie Przedsiębiorstwo Dróg i Mostów w Rzeszowie, które przede wszystkim poszerza jezdnie do 7 m szerokości. Chodzi o 800-metrowy odcinek od ul. Łukasiewicza do ul. Dunikowskiego. – Ponadto wybudowany zostanie chodnik i zatoki autobusowe, a przebudowa czeka kanalizację deszczową oraz sieci wodociągowe – tłumaczyła kilka tygodni temu Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego UM Rzeszowa. Dzięki poszerzeniu drogi, wreszcie będą nią mogły podróżować autobusy komunikacji miejskiej.
Roboty wymagają jednak sporej cierpliwości od kierowców. Dlaczego? – W związku z prowadzonymi pracami, droga od strony ul. Kiepury została zamknięta do 18 sierpnia – wyjaśnia Siwak-Krzywonos. To może spowodować lekkie utrudnienia w ruchu.
A kiedy całkowicie zakończą się roboty na ul. Wieniawskiego i kierowcy pojadą nową drogą? – Prace remontowo-budowlane mają zakończyć się w kwietniu 2020 r. – wyjaśnia Siwak-Krzywonos. Szacuje się, że całkowity koszt modernizacji wyniesie ponad 13 mln zł.
Kamil Lech


