
RZESZÓW. Czy natężenie remontów ulic przed wyborami to przypadek?
– Poruszanie się samochodem w ostatnich dniach, szczególnie w godzinach szczytu, stało się nie do pomyślenia – mówi Robert Kultys, radny Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Rzeszowa. Od prezydenta Tadeusza Ferenca rzeszowski PiS żąda uporządkowania remontów poprzez opracowanie ich rozsądnego harmonogramu, co ułatwiłoby ruch uliczny.
Rzeczywiście, w kończącym się właśnie tygodniu jazda autem po Rzeszowie oznaczała głównie stanie w korkach, spowodowanych wieloma remontami. – Ja nie krytykuję tego, że są remonty, bo one są bardzo ważne, ale ich zaplanowanie w jednym czasie było bardzo lekkomyślne i nieodpowiedzialne względem mieszkańców – tłumaczy Kultys.
Zdaniem radnego PiS, tak duże natężenie remontów na miesiąc przed wyborami samorządowymi to nie przypadek. – Obawiam się, że logika myślenia była taka, że liczy się efekt na wybory, a nie to jak w danej chwili mieszkańcy jeżdżą. Program transportowy był przecież dyskutowany i planowany od 2 lat, więc było wystarczająco dużo czasu, by remonty rozłożyć odpowiednio w czasie, by nie kolidowały wszystkie naraz z ruchem samochodów – tłumaczy.
Arkadiusz Rogowski



19 Responses to "Remonty w Rzeszowie można było rozsądnie zaplanować"