
RZESZÓW. Ratusz wykazał uchybienia zakładu drobiarskiego – zakazał mu prowadzenia uboju.
Miasto wycofało pozwolenie zintegrowane dla Res-Drobu, co jest równoznaczne z zaprzestaniem produkcji tego drobiarskiego zakładu. Jednak firma nie zgada się z tym zakazem i nieprawomocną decyzję ratusza zaskarża do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO).
Jeszcze pod koniec lutego br. władze miasta wycofały Res-Drobowi pozwolenie zintegrowane, które wydane było 9 lat temu. Zgodnie z nim określono m.in. pory dnia, w których można było dokonywać uboju kurczaków.
Mieszkańcy osiedla 1000-lecia od lat narzekają na smród i hałas wydobywający się z tego zakładu. Jednak po kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska ratusz wycofał pozwolenie na produkcję zakładu wyłącznie w związku przekroczeniem dopuszczalnych norm hałasu. Okazało się, że samochody z kurczakami na ubój przyjeżdżały do zakładu przed godziną szóstą. Zgodnie zaś z przepisami Res-Drob mógł wykonywać ubój tylko w godz. od 6 do 22. To, zdaniem ratusza, była podstawa do cofnięcia pozwolenia zintegrowanego dla firmy drobiarskiej.
W ubiegłym tygodniu Res-Drob skierował do SKO pismo zaskarżające decyzję miasta, które chce, żeby firma drobiarska przestała dokonywać uboju.
– Z dokumentów, które posiadamy, wynika, że uchybienia, które przedstawiły nam władze miasta, nie są łamane – wyjaśnia Damian Pawłowski, rzecznik prasowy Rzeszowskich Zakładów Drobiarskich Res-Drob. – W przypadku przekroczenia norm hałasu wykazaliśmy, że wszystko jest zgodne z dopuszczalnymi normami. W postępowaniu dotyczącym wycofania pozwolenia zintegrowanego, które prowadzili urzędnicy miejscy, nie ujęto naszych badań. Mamy nadzieję, że SKO rozstrzygnie sprawę na korzyść naszego zakładu.
Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa, informuje, że miasto liczy, że SKO wyda decyzję rzetelną i opartą na istniejącym prawie.
– Jeśli Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyli naszą decyzję o wstrzymaniu produkcji w Res-Drobie, to nie wiadomo, czy odwołamy się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ratusz ma przykre doświadczenie z poprzednią decyzją SKO, bo władze Rzeszowa wystąpiły o zmniejszenie uboju dziennego z 500 ton do 230, co ograniczyłoby smród, ale samorządowe kolegium nie zgodziło się na mniejszy ubój.
Mariusz Andres



7 Responses to "Res-Drob zaskarża decyzję miasta do SKO"