
DĘBICA. PO WER dla więźniów, czyli…
Więzień jest dobrym pracownikiem – zapewniają pracownicy służby więziennej i pracodawcy, którzy skazanym dali szansę. Skazani z Dębicy szkolą się i pracują, by po odsiadce żyć uczciwie.
240 skazanych z podkarpackich więzień obecnie uczy się zawodów. Do 2020 roku przeszkolonych będzie 3 tys. osadzonych.
Potem przez resztę wyroku dostaną możliwość pracy w lokalnych firmach, by umiejętności zawodowe szlifować i przygotowywać się do wyjścia na wolność. – W ramach programu PO WER szkolimy osadzonych w takich zawodach, w jakich będą potrzebni pracodawcom – mówi major Jarosław Wójtowicz, rzecznik prasowy Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Rzeszowie. – Mogą to być m.in. takie jak: brukarz, spawacz, technolog robót wykończeniowych. Osadzone z Niska uczą się zawodu florystyki.
Przykładem skuteczności takich działań jest firma Tabor w Dębicy. Przedsiębiorstwo szkoli i zatrudnia więźniów. Po odbyciu kary, byli już więźniowie zostają w zakładzie. – Nie patrzymy na to przez pryzmat korzyści materialnych, chcemy wykazać się społeczną odpowiedzialnością i pomóc resocjalizować skazanych i dawać im szansę – mówi Małgorzata Kliś, wiceprezes firmy Tabor.
– Uczę się tutaj spawania, są bardzo dobrzy fachowcy – mówi pan Grzegorz, skazany z dębickiego więzienia szkolący się w firmie Tabor. – Do końca wyrok zostały mi jeszcze dwa lata. Bardzo jestem zadowolony z tych szkoleń. W ogóle nie chcę wracać za kratki, mam nadzieję, że ten kurs mi w tym pomoże.
Artur Getler



