Resovia chce być w „10”

Piłkarze Apklan Resovii w meczach przed własną publicznością są niewygodnym rywalem dla drużyn, walczących o awans. Fot. Wit Hadło

II LIGA. Siarka Tarnobrzeg koniecznie musi poszukać punktów w Łęcznej.

Piąta w tabeli Olimpia Grudziądz powinna się obawiać sobotniego meczu. Apklan Resovia w Rzeszowie z drużynami walczącymi o awans jeszcze bowiem nie przegrała.

O gniewie „pasiaków” przekonali się w tej rundzie piłkarze Radomiaka i Elany Toruń, szczęśliwy remis ze stolicy Podkarpacia wywiózł Widzew Łódź. Zespół z Grudziądza o przykre doświadczenia jest zresztą bogatszy, bo w I rundzie przegrał z Apklan Resovią 3-4. Wiele osób uważa, że właśnie tamto spotkanie zbudowało beniaminka. – Szybko przegrywaliśmy 0-2, Olimpia miała doskonałą okazję na zdobycie trzeciej bramki. Podnieśliśmy się jednak, a moi zawodnicy przekonali się, iż są w stanie zwyciężać z faworytami ligi. Pamiętajmy jednak, że dzisiejsza Olimpia jest znacznie mocniejsza od tamtej z października 2018 roku. Zimą bardzo się wzmocnili, mają doświadczonych piłkarzy, wyróżniających się w tej lidze obcokrajowców – podkreśla Szymon Grabowski, trener „pasiaków”. Drużyna z Pomorza do miejsca premiowanego awansem traci 3 punkty, więc w Rzeszowie nie może pozwolić sobie na słabszy dzień. Ostatnie wyniki są jednak zaskakująco niekorzystne: 0-3 w Wejherowie, 1-2 u siebie z ROW-em Rybnik. – Akurat w tym ostatnim meczu Olimpia miała ogromną przewagę. Piłka nie chciała jednak wpaść do siatki. Jestem przekonany, że w Grudziądzu nie zrezygnowali z powrotu na zaplecze ekstraklasy. Czeka nas pojedynek z bardzo zdeterminowanym przeciwnikiem, ale to dobrze. Lubimy takie wyzwania – uśmiecha się opiekun rzeszowian, którzy – wbrew pozorom – wciąż mają o co walczyć. – Zamierzamy zakończyć sezon w pierwszej dziesiątce, bo dzięki temu rozpoczniemy Puchar Polski już od pierwszej rundy – tłumaczy Grabowski. – W Bełchatowie nam nie wyszło, więc chcemy namieszać w meczach z Olimpią Grudziądz, Olimpią Elbląg i Rozwojem Katowice. Gramy z drużynami walczącymi o awans i o utrzymanie i taryfy ulgowej z naszej strony nie będzie – zapewnia szkoleniowiec Apklan Resovii.

O tej samej porze co w Rzeszowie, w Boguchwale wybiegną na boisko piłkarze Stali Stalowa Wola i Znicza Pruszków. Obie drużyny sąsiadują ze sobą w ligowej tabeli, obie nie mają równie szans na awans, jak też nie zagraża im spadek. – Na pewno nie będziemy grali na dużym luzie. Wiadomo, utrzymanie jest, ale trzeba ścisnąć pośladki na te trzy najbliższe mecze i zagrać o komplet punktów. Zobaczymy, gdzie będziemy na koniec sezonu – mówi Bartosz Sobotka, kapitan „Stalówki”.

Z nożem na gardle jedzie za to do Łęcznej Siarka Tarnobrzeg, która po ostatniej porażce z Pogonią Siedlce ponownie znalazła się w strefie spadkowej. – Do końca sezonu mamy jeszcze trzy mecze, z czego dwa na wyjeździe. Będziemy walczy do końca, bo nic innego nam nie zostało – zapewnia Ryszard Komornicki, szkoleniowiec Siarki.

APKLAN RESOVIA – OLIMPIA G.
sobota, godz. 17 (stadion miejski)

STAL ST. W. – ZNICZ
sobota, godz. 17 (Boguchwała)

GÓRNIK – SIARKA
niedziela, godz. 17

tsz, mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.