Resovia jeszcze nie zginęła!

Piłkarki Resovii po dwóch zwycięstwach w rundzie wiosennej, znacznie zwiększyły swoje szanse na utrzymanie się w I lidze. Fot. Wit Hadło
Piłkarki Resovii po dwóch zwycięstwach w rundzie wiosennej, znacznie zwiększyły swoje szanse na utrzymanie się w I lidze. Fot. Wit Hadło

PIŁKA NOŻNA KOBIET. I LIGA. Rzeszowska drużyna coraz bliższa utrzymania się na zapleczu Ekstraligi.

Piłkarki Resovii, pokonując w minioną niedzielę przed własną publicznością dotychczasowego lidera z Biedrzychowic, były sprawczyniami największej sensacji 12. kolejki I ligi grupy południowej. Dla rzeszowianek było to już drugie zwycięstwo w tym sezonie, które pozwoliło im opuścić strefę spadkową. Resoviaczki po ubiegłorocznym awansie do I ligi, bardzo długo musiały czekać na pierwsze zwycięstwo na zapleczu Ekstraligi. Po jesiennej rundzie, rzeszowianki z 3 punktami (3 remisy) na koncie zajmowały przedostatnie miejsce w tabeli. – Na wiosnę każde spotkanie będzie dla nas meczem o życie – przekonywała zimą Sabina Wargacka, trenerka Resovii. Jak się okazuje, ta jeszcze nie zginęła i jest coraz bliżej utrzymania się w I lidze.

Mecz z liderem był… najsłabszy

Po pierwszym zwycięstwie w sezonie, które miało miejsce na początku kwietnia (3-0 z Koroną Łaszczów), na kolejny komplet punktów rzeszowianki nie musiały długo czekać. W minioną niedzielę podopieczne Sabiny Wargackiej wygrały sensacyjnie 3-2 z Rolnikiem Biedrzychowice, dla którego była to dopiero druga porażka w tym sezonie. – Nie spodziewałem się może 3 punktów w tym meczu, ale wiedziałam, że będzie to wyrównany pojedynek, ponieważ już w pierwszej rundzie mecz w Biedrzychowicach był dla nas przełomowym. Tam to my goniłyśmy wynik i skończyło się ostatecznie naszą porażką 2-3. Rolnik to jednak zespół, z którym nam się dobrze gra i potwierdził to niedzielny mecz – nie kryje radości opiekunka Resovii, która przekonuje, że jej podopieczne są w stanie zagrać… jeszcze lepiej! – Biorąc pod uwagę trzy wiosenne mecze, to ten z Rolnikiem był… naszym najsłabszym. Wygrałyśmy ambicją. Cała drużyna zaprezentowała się bardzo dobrze, wszystkie dziewczyny harowały do samego końca. Myślę, że tym meczem pokazałyśmy, że naprawdę zasługujemy na tę I ligę i mam nadzieję, że dopniemy swego – mówi Sabina Wargacka.

2 punkty zaliczki

Resovia na 6 kolejek przed zakończeniem sezonu z 9 punktami plasuje się tuż nad strefą spadkową i nad przedostatnim w tabeli Golem Częstochowa ma obecnie 2 „oczka” przewagi. Obie drużyny w przedostatniej kolejce spotkają się pod Jasną Górą i niewykluczone, że to właśnie ten pojedynek zadecyduje o tym, kto zostanie na przyszły sezon w I lidze. Zanim jednak dojdzie do tego spotkania, Resovia czekają mecze z wyżej notowanymi rywali. Ten najbliższy już w ten piątek w Bogdańczowicach (4. miejsce), a potem spotkania przed własną publicznością z liderem z Krakowa i Sokołem Kolbuszowa Dolna. Mecze na stadionie przy ul. Wyspiańskiego przedzieli wyjazd do Lublina na pojedynek z ligowym outsiderem, Widokiem, a Resoviaczki zakończą sezon spotkaniem przed własną publicznością z Wandą Kraków (28 – 29 maja). Oby po nim mogły się cieszyć z pozostania w I lidze…

mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.