Karpaty bliższe Orlen Ligi!

Po dwóch meczach półfinałowej rywalizacji pomiędzy Developresem Rzeszów i Karpatami Krosno jest remis 1-1. Fot. Archiwum
Po dwóch meczach półfinałowej rywalizacji pomiędzy Developresem Rzeszów i Karpatami Krosno jest remis 1-1. Fot. Archiwum

SIATKÓWKA. I LIGA KOBIET. Krośnianki nie podłamały się sobotnim niepowodzeniem i dzień później zdobyły rzeszowską halę.

Developres nie wykorzystał atutu własnego boiska i w Krośnie, dokąd przenosi się rywalizacja, nie może pozwolić sobie nawet na odrobinę słabości. – Musimy się poważnie zastanowić nad naszym podejściem do obowiązków. Zabrakło zaangażowania, a to w play-off niedopuszczalne – denerwował się Marcin Wojtowicz, trener rzeszowskiej drużyny.

Zdecydowanym faworytem podkarpackiego półfinału były siatkarki Developresu, ale raz jeszcze okazało się, że derby rządzą się swoimi prawami. W rundzie zasadniczej obie drużyny wykorzystały atut swojego boiska, znają się jak łyse konie, jednak gdy zabawa wkroczyła w decydującą fazę, to krośniankom udało się zaskoczyć przeciwnika. W klubie zapanowała euforia, wszak Karpaty plan na sezon już zrealizowały, i to z nawiązką. – Trzecie miejsce przed rozgrywkami bralibyśmy w ciemno – podkreślano przed rozpoczęciem play-off.

W sobotę wyrównany był tylko drugi set. Krośnianki prowadziły 22-21, ale przegrały 24-26. Trener Developresu wiedział jednak, że jego zawodniczki nie rozegrały wielkich zawodów – To był zdecydowanie najlepszy mecz Karpat. My prezentowaliśmy się nieco słabiej, połowę punktów oddaliśmy rywalkom. Musimy się poprawić – podkreślał Marcin Wojtowicz. Tylko że nazajutrz poprawiły się przyjezdne.

„Karpatki” kapitalnie grały w obronie i bardzo dobrze serwowały. Czuły, że to jest ich dzień, więc tym razem to one wygrywały kluczowe akcje i seta na przewagi. Nie do zatrzymania była w ataku Joanna Brylińska, zaś Aneta Duda niemiłosiernie nękała gospodynie zagrywką. – Wyszłyśmy dziś bardziej rozluźnione, niczego się nie bałyśmy. Mamy komfortową sytuację – dwa mecze u siebie. Trzeba wykorzystać okazję i nie wracać już do Rzeszowa – uśmiechała się libero Karpat Paulina Czekajska.

KARPATY Krosno 3
(25:27, 20:25, 25:12, 21:25)
DEVELOPRES: Olszówka, Nowakowska, Warzocha, Śliwińska, Szeremeta, K. Filipowicz, Peret (libero) oraz P. Filipowicz (libero), Adamska, Szady, Jagodzińska.
KARPATY: Brylińska, Słonecka, Mikołajewska, Duda, Wajda, Nadziałek, Czekajska (libero) oraz Grzegorczyk, Czarnowska (libero).

Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 1-1. Następne dwa mecze w Krośnie w poniedziałek (24. marca) i we wtorek (25. marca).

tsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.