
RESOVIA – PODLASIE BIAŁA PODLASKA. Biało-czerwoni długo pudłowali. Worek z bramkami rozwiązał się po trafieniu 19-latka, który debiutował przy Wyspiańskiego.
– Wiadomo było, że jak strzelimy na 1-0, to już pójdzie z górki. Fajnie, że wypaliły zmiany i pokazali się młodzi – skomentował wydarzenia przy Wyspiańskiego Piotr Szkolnik. Kapitan „pasiaków” ładnym uderzeniem w „dłuższy” róg ustalił wynik meczu.
Podlasie nie ma dobrych wspomnień ze spotkań z Resovią. W poprzednim sezonie zespół ze wschodnich rubieży przegrał 0-4, tracąc gole już przed przerwą. W sobotę goście bronili się szczęśliwie do 70. minuty. Przegrali pierwszy mecz w sezonie i nie wszyscy umieli się z porażką pogodzić. Pomocnik Damian Leśniak po brzydkim faulu wyleciał z boiska.
„Główki” Domonia
Nie upłynęło pół godziny, a Resovia zdążyła wykonać siedem rzutów rożnych. Pożytek był z nich jednak żaden, bo piłka nie chciała wpaść do bramki. Najczęściej do „główki” dochodził Konrad Domoń, któremu brakowało jednak szczęścia – jeszcze przed przerwą bramkarz Podlasia końcami palców sparował futbolówkę na poprzeczkę. Trener Maciej Huzarski widział, co się dzieje i dość szybko zareagował, wpuszczając na boisko zawodników szybkich i grających głównie do przodu. Młodzieńcy przedstawili się kibicom w najlepszy sposób.
Karola akcja, że palce lizać
Od 60. minuty trwało oblężenie bramki gości, a najgroźniejszy w ataku był… lewy obrońca Piotr Szkolnik, który nieźle uderzał z wolnego i z półobrotu. Po przypadkowym zagraniu Daniela Wilka niemal z połowy boiska, piłka trafiła w poprzeczkę. Gdy strzelał Szymon Kaliniec, obrońca Podlasia interweniował z poświęceniem i znów bardzo szczęśliwie, bo futbolówka zmierzała do bramki. W końcu w wyśmienitej okazji w Łukasza Chojaka wypalił Adam Sadecki. To on trafił jednak do siatki sekundy później, rozwiązując – jak się okazało – worek z bramkami.
Na długo w pamięci zostanie akcja Karola Skuby. 17-latek z resoviackiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego kapitalnie przyjął piłkę i wyłożył ją Kacprowi Ropowi. – Takiego zagrania nie powstydziliby się w Lidze Mistrzów. Najlepsze, że to nie był przypadek, bo chłopak w ten sposób czaruje też podczas treningu – uśmiechał się opiekun Resovii.
Tabaka ze Lwowa
Cały mecz na ławce przesiedział zatwierdzony do gry w przeddzień meczu Oleg Tabaka. 20-letni Ukrainiec może grać w obronie albo jako defensywny pomocnik. Ostatnio występował w klubie Halychyna Lwów, znanym głównie z profesjonalnej drużyny koszykarzy. Wciąż nie wiadomo, czy do Resovii wróci napastnik Tomasz Ciećko, nie mający miejsca w II-ligowej Siarce Tarnobrzeg.
RESOVIA 3
PODLASIE B. Podlaska 0
(0-0)
1-0 Sadecki (71.)
2-0 Rop (87.)
3-0 Szkolnik (90.)
RESOVIA: Pietryka – M. Krawczyk (46. Sadecki), Sękowski, Makowski, Szkolnik, Adamski, Domoń, Wilk, Kaliniec (80. Ząbkiewicz), Fedan (54. Rop) – Dziedzic (60. Skuba).
PODLASIE: Chojak – Szymański, Jarzynka, Konaszewski, Kaliszuk, Wiraszka, Leśniak, Panasiuk (74. Sułek), Sawtyruk – Kocoł (46. Magier), Bołtowicz (58. Romaniuk).
Sędziował: Artur Szelc (Krosno). Żółte kartki: Makowski, Sadecki. Czerwona kartka: Leśniak (90., za faul). Widzów: 500.
Tomasz Szeliga


