Robert Makłowicz: – Rzeszów stanie się kulinarną stolicą regionu

We wrześniu przyszłego roku Robert Makłowicz, który wczoraj gościł w Rzeszowie (nz. podczas konferencji na Rynku), będzie współorganizował w nim festiwal „Karpaty na Widelcu”. Fot. Wit Hadło

– Festiwal „Karpaty na Widelcu” będzie wyjątkowym wydarzeniem – zapewniał Robert Makłowicz, znany i ceniony ekspert kulinarny, który wczoraj gościł w Rzeszowie. Podróżnik spotkał się m.in. z lokalnym środowiskiem gastronomicznym, mieszkańcami,
a także z prezydentem Konradem Fijołkiem. Celem jego wtorkowej wizyty było oficjalne ogłoszenie organizacji we wrześniu przyszłego roku w stolicy Podkarpacia wielkiej kulinarnej imprezy.

W trakcie kampanii wyborczej prezydent Konrad Fijołek gościł w Rzeszowie podróżnika Roberta Makłowicza. Miłośnik kuchni wsparł wówczas obecnego włodarza miasta, deklarując, że jeżeli ten wygra wybory, to pomoże stworzyć w stolicy regionu festiwal kulinarny. Wczoraj Makłowicz ponownie przyjechał do Rzeszowa, gdzie najpierw spotkał się z branżą gastronomiczną oraz hotelarzami w celu omówienia szczegółów imprezy, a następnie z prezydentem Konradem Fijołkiem, informując o wydarzeniu. Entuzjazmu nie krył także sam włodarz. – Na rzeszowskim Rynku pojawił się fantastyczny człowiek, Robert Makłowicz. Wspólnie chcemy ogłosić, że dotrzymujemy słowa i w Rzeszowie zorganizujemy ważny festiwal „Karpaty na Widelcu” – deklarował prezydent. – Porządna impreza wymaga czasu, aby ją zrealizować. To będzie wyjątkowy i wielowątkowy festiwal. Rzeszów stanie się stolicą całego karpackiego łuku jeżeli chodzi o kulinaria i kulturę – obiecywał Makłowicz, wskazując, że na spotkaniu z lokalnym środowiskiem gastronomicznym i hotelarskim pojawiło się ponad 100 osób.
– Był entuzjazm – mówił.

Olbrzymi potencjał

Głównym punktem przyszłorocznej imprezy, która planowana jest na wrzesień, ma być kiermasz produktów regionalnych, który będzie odbywał się od środy do niedzieli. Sama zasadnicza część festiwalu ruszy dopiero w piątek. – Pojawią się również wydarzenia okołofestiwalowe. To nie tylko degustacje potraw czy salon win karpackich, ale także koncerty muzyczne etno z rejonu Karpat, festiwal karpackich książek, konkurs karpackich produktów rolnych i turniej nalewek – tłumaczył.
Prezydent, jak i podróżnik zgodzili się, że Rzeszów skrywa olbrzymi potencjał. – We Wrocławiu w strefie wydawania posiłków zaledwie w ciągu paru godzin sprzedano 50 tys. porcji. Nawet mając na uwadze fakt, że Wrocław jest większy niż Rzeszów, to myślę, że tutaj wydanych zostanie około kilkunastu tysięcy dań – podkreślał Makłowicz. Stać ma się to głównie dlatego, że ceny dla przybyłych osób nie będą wygórowane. Chodzić ma o to, aby każdy mieszkaniec regionu mógł spróbować karpackiej kuchni, nie wydając przy tym dużych pieniędzy. Szczegóły wydarzenia będą wypracowywane w najbliższych miesiącach, a o ich efektach będziemy informować.

Kamil Lech

14 Responses to "Robert Makłowicz: – Rzeszów stanie się kulinarną stolicą regionu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.