Rodzice: – Nasze dzieci nie pójdą do szkoły

1. Rodzice po raz kolejny stanęli twarzą w twarz z władzami Kuratorium Oświaty, ale i tak nie usłyszeli tego, czego oczekiwali. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Kiedy koszmar w SP nr 24 się zakończy?

Rodzice zastraszanych, okradanych, bitych i w efekcie przerażonych uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 24 w Rzeszowie, wciąż oczekują na decyzję Kuratorium Oświaty w sprawie przeniesienia Darka, 9-letniego terrorysty, do innej szkoły. – Nie poślemy naszych dzieci do szkoły po feriach, jeśli Darek nie zostanie przeniesiony! – zapowiadają.

Poniedziałkowe spotkanie rodziców z podkarpackim kuratorem oświaty, Jackiem Wojtasem i dyrektorem Wydziału Wspomagania i Organizacji, Markiem Kondziołkiem, miało dać zainteresowanym odpowiedź, czy przeniesienie 9-letniego rozrabiaki do innej szkoły dojdzie do skutku. – Kończymy postępowanie dowodowe – usłyszeli od Kondziołki rodzice gnębionych uczniów. – Chcemy podjąć decyzję do końca tego tygodnia – wtrącił Wojtas.

Rygor natychmiastowy

Jednak “zwykła” decyzja kuratora nie uszczęśliwi rodziców i ich pociech. Dopiero decyzja wydana pod rygorem natychmiastowym spowoduje, konieczność wprowadzenia jej w życie od razu. Wówczas, jeśli kuratorium dotrzyma słowa i podejmie taką decyzję końcem tygodnia, to Darek od 13 stycznia będzie uczęszczał do innej szkoły (tej samej co jego młodsza siostra). – Nie mogę powiedzieć jaką decyzję podejmę, skoro postępowanie nie zostało jeszcze zakończone – skwitował pytania rodziców Wojtas. – Pozostało nam tylko czekać – mówią bez entuzjazmu rodzice.

Zbojkotujemy szkołę

Problem z 9-latkiem trwa już od dwóch lat. Dzieci, rodzice i nauczyciele są bici i zastraszani. Dziecko biega nagie po szkole, okrada kolegów, grozi, straszy, zaczepia. Dorośli są bezsilni, bo dziecka nie można dotknąć, a dzieci wracają zapłakane ze szkoły, jeśli w ogóle odważą się do niej pójść. Rodzice zapowiadają, że jeśli sprawa nie wyjaśni się do końca tygodnia, to swoich pociech nie wyślą do szkoły po feriach. – Jeśli zobaczymy Darka w poniedziałek w szkole, to wrócimy się z naszymi dziećmi do domu – mówią. Podkreślają jednak, że nie zamkną mu drogi powrotu do szkoły po paru miesiącach, jeśli jego opiekunowie zgodzą się na jego leczenie.

Ewelina Nawrot

2 Responses to "Rodzice: – Nasze dzieci nie pójdą do szkoły"

Leave a Reply

Your email address will not be published.