Rodzice: – Nie pozwolimy zamknąć szkoły

Szkoła Podstawowa w Boreczku może być zlikwidowana. W opracowanej na zlecenie władz gminy Sędziszów Młp. „Strategii Rozwoju Oświaty na lata 2022-2027” w jednym z jej wariantów zawarte jest takie rozwiązanie, bo koszty utrzymania tej placówki są wysokie. Do szkoły uczęszcza bowiem tylko 45 uczniów. Zamknięciu podstawówki stanowczo sprzeciwiają się rodzice. Szkoła jest najważniejsza – przekonują. Nie zgadzają się na połączenie jej ze Szkołą Podstawową w Sędziszowie Młp.

– Nie będzie szkoły w Boreczku, nie będzie życia w naszej wsi – powiedziała Anna Sado, przewodnicząca Rady Rodziców przy Szkole Podstawowej w Boreczku. – Nie zgadzamy się na wstępne propozycje burmistrza, takie jak likwidacja szkoły i połączenie jej ze Szkołą Podstawową w Boreczku. Nasze dzieci powinny nadal uczyć się w Boreczku, a nie dojeżdżać sześć kilometrów do Borku Wielkiego. Stanowczo sprzeciwiamy się też pomysłowi burmistrza, który podpowiada nam, żebyśmy założyli stowarzyszenie i utworzyli niepubliczną podstawówkę. To złe rozwiązanie, nie bylibyśmy w stanie udźwignąć utrzymania szkoły na takiej zasadzie.

Rodzice: – Szkoła się rozwija

Anna Sado podkreśla, że placówka szkolna w Boreczku cały czas się rozwija. Uczniowie odnoszą sukcesy w konkursach gminnych (plasują się na pierwszych miejscach), a dyrektor szkoły sam pozyskuje środki na placówkę, nie zważając na dofinansowanie z gminy. Dzięki temu, utworzono nowoczesną pracownię fizyczno-chemiczną, a ostatnio wydłużono godziny otwarcia świetlicy z godz. 14 do 16.30. Przewodnicząca Rady Rodziców podkreśla, że do szkoły w Boreczku uczęszczają też uczniowie z Sędziszowa Młp., przywożeni przez rodziców. Gdyby radni podjęli uchwałę o obwodach szkolnych, to zwiększyłaby się liczba uczniów w Boreczku.

Przedstawicielka Rady Rodziców dodała, że rodzice uczniów są zdeterminowani. W czwartek członkowie tej rady będą uczestniczyć w obradach Komisji Oświaty, która zbierze się w Urzędzie Miejskim w Sędziszowie Młp., gdzie przedstawione zostanie stanowisko rodziców w sprawie zamknięcia szkoły. – Burmistrz patrzy tylko na pieniądze, a nie na to, ile przez lata jako rodzice i dyrekcja szkoły zrobiliśmy dla dzieci, żeby miały jak najlepsze warunki do kształcenia – twierdzi Anna Sado. – Dzieci dobrze czują się w swojej szkole i tu powinny pozostać.

Burmistrz: – Najmniejsza i najdroższa

Wśród szkół na terenie gminy Sędziszów Młp., placówka w Boreczku jest najmniejsza i najdroższa. Koszt kształcenia jednego ucznia w skali roku w tej szkole wynosi 23 749 zł, z czego ok. 6 tys. zł to subwencja oświatowa (dane za 2020 rok). Większą część tej kwoty gmina musi więc pokrywać z dochodów własnych budżetu miasta. Dla porównania w Szkole Podstawowej nr 3 w Sędziszowie Młp. koszt jednego ucznia jest zdecydowanie niższy i wynosi 8914 zł.
– Na razie nie podjęliśmy żadnej decyzji w sprawie likwidacji Szkoły Podstawowej w Boreczku – mówi Bogusław Kmieć, burmistrz Sędziszowa Młp. – Nasza gmina finansuje 14 szkół i niestety subwencja oświatowa przekazywana przez budżet państwa jest zbyt niska. W projekcie budżetu na 2022 r. na utrzymanie wszystkich placówek szkolnych i przedszkolnych zaplanowano ponad 45 mln zł, a otrzymamy na te zadania niespełna 25 mln zł. Brakujące 20 mln zł musimy więc wygospodarować w budżecie z dochodów własnych, kosztem innych zadań, w tym przede wszystkim inwestycyjnych.

Ostateczną decyzję podejmie Rada Miejska

Burmistrz dodał, że gmina jest zmuszona szukać rozwiązań racjonalizujących te wydatki, stąd też zlecono opracowanie Strategii Rozwoju Oświaty, którą sporządziła wyspecjalizowana firma zewnętrzna. W dokumencie tym, zaproponowano kilka wariantów reorganizacji, ale ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Rada Miejska na jednym z posiedzeń w nowym roku.
Włodarz gminy podkreśla, że nawet w przypadku przeniesienia 45 uczniów z Boreczku do Szkoły Podstawowej nr 1 w Sędziszowie Małopolskim (osiedle Borek Wielki), klasy nie będą przepełnione, gdyż średnia uczniów w oddziałach po połączeniu wyniosłaby ok. 19-20 uczniów.
Planowana jest likwidacja placówki w Boreczku i połączenie jej ze Szkołą Podstawową nr 1 Sędziszowie Młp. (osiedle Borek Wielki). Włodarz gminy podkreśla, że nawet w przypadku przeniesienia 45 uczniów z Boreczku do wspomnianej placówki w mieście, klasy nie byłyby przepełnione.
Bogusław Kmieć w rozmowie z Super Nowościami zaznaczył, że samorząd chce wyjść z propozycją rekompensaty dla tego sołectwa, wynikającej z pewnej straty społecznej, jaką byłaby likwidacja tej placówki. Tą formą wsparcia może być utworzenie funduszu inwestycyjnego w wysokości ok. 3 mln zł, rozłożonego na 5 lat na najpilniejsze inwestycje w Boreczku, a o ich wyborze decydowaliby mieszkańcy. Jeśli nie będzie szkoły w Boreczku, to w tym budynku mogą powstać mieszkania chronione dla osób starszych. Rozmawiano już o tym wstępnie m. in. z rzeszowskim Caritasem. Burmistrz informuje, że analizowane są również inne pomysły, wpisujące się chociażby w zadania z zakresu ekonomii społecznej.

Mariusz Andres

4 Responses to "Rodzice: – Nie pozwolimy zamknąć szkoły"

Leave a Reply

Your email address will not be published.