
RZESZÓW. “Solidarność” chce skończyć z nabijaniem portfeli lobby wydawców, które rocznie zarabia 700 mln zł na nowych książkach do szkoły.
Coraz więcej rodzin nie stać na zakup drogich podręczników. Niestety, to nauczyciele i dyrekcje szkół, bez porozumienia z rodzicami, decydują z jakich książek będą uczyć się dzieci. Kres temu chce położyć podkarpacka NSZZ “Solidarność”, która uważa, że to sami rodzice powinni wybierać podręczniki, które służyłyby nie na jeden rok, ale na lat kilka. Dałoby to spore oszczędności.
Na podręczniki do gimnazjum trzeba wydać ponad 500 zł. Cena jednego egzemplarza waha się między25 a50 zł, są jednak i takie, za które trzeba zapłacić nawet 70 zł. Rynkiem podręczników rządzi lobby wydawców, które rokrocznie wprowadza coraz droższe książki. Nauczyciele często życzą sobie, by uczniowie dysponowali najnowszymi wydaniami podręczników. Te jednak różnią się od wydań wcześniejszych tym, że treść jest inaczej ułożona, albo dodano kilka akapitów.
Zdaniem Haliny Bury, członka prezydium NSZZ “Solidarność” Oświaty i Wychowania w Rzeszowie, można temu zapobiec. Dlatego też zamierza wpłynąć na polityków żeby w ustawie o systemie oświaty wprowadzić nowy zapis, który da rodzicom możliwość wpływania na wybierane przez nauczycieli podręczniki. – Polegałoby to na to, że rada rodziców po konsultacji z nauczycielami, decydowałaby czy dzieci mają kupować nowe książki, czy mogą korzystać z używanych. Na corocznie wprowadzanych nowych podręcznikach ogromne pieniądze zarabiają wydawcy, a płacą za to zwykli ludzie. Dobrze znam problem, bo mam cztery córki i trójkę wnucząt. – powiedziała H. Bury.
Mariusz Andres



One Response to "Rodzice powinni mieć prawo wyboru podręcznika"