
PODKARPACIE. Jeszcze tej jesieni Sejm rozpatrzy wniosek w sprawie referendum edukacyjnego, pod którym podpisało się blisko milion Polaków.
Wniosek o referendum edukacyjne został zweryfikowany wraz z podpisami i w ostatnich dniach uzyskał formę druku sejmowego. Jeszcze tej jesieni wniosek rozpatrzy Sejm. Rodzice, którym leży na sercu przyszłość dzieci, w najbliższych dniach zapukają do biur posłów, przedstawią swoje racje i będą przekonywać parlamentarzystów, by zagłosowali za referendum.
Wniosek o referendum podpisało blisko milion osób, które chcą, by Polacy mogli wypowiedzieć się w powszechnym referendum, czy chcą, by 6-latki obowiązkowo rozpoczynały edukację szkolną oraz w sprawie kilku innych zagadnień dotyczących polskich szkół. Aby taki wniosek mógł być złożony w Sejmie, wystarczyło 500 tysięcy podpisów, ale organizatorzy akcji nie mieli problemów z zebraniem dwa razy większej liczby. W ciągu ostatnich kilku tygodni potwierdzono autentyczność wymaganego minimum podpisów i właśnie zyskał on formę druku sejmowego.
– Poparcie wniosku o referendum zadeklarowały już kluby opozycyjne PiS, RPP, SLD i SP. Do przyjęcia wniosku i ogłoszenia referendum potrzeba również głosów posłów koalicji – informuje Tomasz Elbanowski, prezes fundacji Rzecznik Praw Rodziców, który był pomysłodawcą akcji.
– Głosowanie nad referendum odbędzie się jeszcze tej jesieni, dlatego ruszamy z akcją ,,Oświeć posła”! Od dzisiaj do momentu głosowania będziemy odwiedzać posłów w swoich okręgach i tłumaczyć, dlaczego nie chcemy, żeby reforma obniżenia wieku szkolnego weszła w życie i dlaczego posłowie powinni poprzeć wniosek miliona obywateli – informuje Katarzyna Staśkiewicz z tej samej fundacji.
Czego mogą się spodziewać posłowie, których biura odwiedzą zdeterminowani rodzice?
– W ciągu pięciu lat, korzystając z prawa wolnego wyboru, ponad 80 proc. rodziców sześciolatków (ponad 1,7 mln z 2 mln dzieci w tych rocznikach) zdecydowało o pozostaniu dzieci w zerówce. Chcemy zapytać posłów, czy zamierzają głosować za pozostawieniem wyboru rodzicom sześciolatków z następnych roczników, czy za pozbawieniem ich prawa wyboru? – mówi Staśkiewicz.
Kwestia druga to taka, że z wyników badania CBOS, przeprowadzonych między 6 a 12 czerwca 2013, wynika, że 70 proc. obywateli domaga się referendum edukacyjnego. Milion z nich poparło wniosek swoim podpisem.
– Będziemy pytać wprost, czy zamierza pan lub pani głosować za poparciem, czy odrzuceniem głosu tych obywateli? – dodaje Staśkiewicz.
Małgorzata Rokoszewska


