Rok pełen sukcesów

Lekkoatleci Resovii i ich trenerzy w 2014 roku wykonali kawał dobrej roboty. Fot. Wit Hadło
Lekkoatleci Resovii i ich trenerzy w 2014 roku wykonali kawał dobrej roboty. Fot. Wit Hadło

LEKKA ATLETYKA. Resovia podsumowała sezon – ma się kim pochwalić.

Czterech reprezentantów Polski, 4. miejsce w finale ogólnopolskiej ligi juniorów, 9 medali w mistrzostwach kraju – oto największe sukcesy lekkoatletów Resovii w 2014 roku. – Na całym Podkarpaciu nie ma lepszych – pęka z dumy Janusz Mazur, prezes sekcji lekkiej atletyki w rzeszowskim klubie.

Podsumowanie sezonu wypadło niezwykle okazale, bo też statystyki nie kłamią. W generalnej klasyfikacji Resovia zajęła 7. lokatę wśród 500 polskich klubów lekkoatletycznych. Juniorzy starsi w tabeli wspięli się na 6. miejsce, a juniorzy młodsi – na piąte. – Czterech naszych reprezentantów przebiło się do kadry narodowej, a kolejnych 25 to rezerwowi kadry juniorów – dodaje Janusz Mazur.

Walczyli z potęgami
Prezesa ucieszył najbardziej występ drużyny w częstochowskiej Lidze Juniorów. – Indywidualne sukcesy zdarzały się każdego roku, ale start kilkudziesięcioosobowej ekipy w tak prestiżowych zawodach to absolutna nowość i powód do chwały. Zajęliśmy czwarte miejsce, walcząc z tak potężnymi ośrodkami jak Bydgoszcz, Warszawa czy Gdańsk. Osiągnęliśmy najlepszy wynik w historii sekcji – podkreśla Mazur, który odpowiada za sprint i płotki. Skok wzwyż prowadzi trener Michał Tittinger, skokami płaskimi zajmuje się Mirosław Wierzbicki, biegami długimi Piotr Kowal, grupą rzutów kieruje Tomasz Samagalski, a chodziarzy szkoli Lesław Lassota. Sześciu fachowców opiekuje się 120 zawodniczkami i zawodnikami od młodzików po seniorów, choć tych ostatnich tradycyjnie jest najmniej. Ponadto Resovia współpracuje z trenerami Zbigniewem Przygórzewskim, Katarzyną Tittinger, Justyną Pękalą, Michałem Gąsiorskim i Grzegorzem Złotkiem, którzy prowadzą grupy naborowe dzieci z klas V i VI szkół podstawowych w ramach programu Kids Athletics.

Pokazali się w Polsce i na Dalekim Wschodzie
70 lekkoatletów zdobyło w tym roku klasy sportowe, poprawili 13 rekordów klubowych, a dziewięciu najlepszych wdarło się na podium mistrzostw Polski.

Złote medale zdobyli: Klaudia Wojtunik w biegu na 100 m przez płotki (14,45), Kinga Majchrowicz w chodzie na 20 km (1:51:38) i sztafeta 4×100 m kobiet w składzie Aleksandra Gul, Kamila Tłuczek, Nikola Ignasik, Karolina Śledziona (47,97).

Srebrne medale zdobyli: Klaudia Wojtunik w biegu na 300 m ppł (44,35), Matylda Kowal w biegu na 3000 m z przeszkodami (9:54.89), Karolina Śledziona w biegu na 60 m ppł (9.01) i Igor Kopala w skoku wzwyż (2.12).

Brązowe medale wywalczył Hubert Kalandyk w biegach na 100 (10.64) i 200 metrów (21.41).

Najgorsze dla sportowców, czwarte miejsca, zajmowali: Karol Wywrót w mistrzostwach Polski juniorów w rzucie dyskiem, Kinga Majchrowicz w chodzie na 10 km, Hubert Kalandyk w biegu na 200 m halowych mistrzostw Polski seniorów oraz sztafeta 4×100 m kobiet w mistrzostwach Polski młodzików.

– Nie zapominajmy, że błysnął talent Igora Kopali, który w Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich w chińskim Nankin zajął szóstą pozycję. Z kolei Klaudia Wojtunik była najlepszą lekkoatletką mistrzostw Polski młodzików w Zielonej Górze, sięgając po złoto i srebro – uzupełnia prezes Mazur.

Wciąż czekają na halę
Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Resovia wciąż czeka na budowę hali, która znacząco poprawiłaby warunki do treningów. Temat wałkowany jest od lat, ale może wreszcie coś ruszy. – Marszałek planuje stworzyć u nas wojewódzki ośrodek lekkoatletyczny. Były już różne przymiarki, więc zobaczymy jak teraz się to potoczy – Mazur starannie dobiera słowa. – Nie bardzo rozumiemy, dlaczego idzie to tak opornie. Przecież dajemy zajęcie wielu dzieciakom, także z rozbitych i uboższych rodzin. Funkcjonalny kompleks sportowy z halą pozwoliłby trenować na okrągło przez cały rok. Taki ośrodek jest niezbędny, by można się było nadal rozwijać – argumentuje prezes.

Tomasz Szeliga

[print_gllr id=135811]

Leave a Reply

Your email address will not be published.