Rolnicy rozpoczęli „powstanie chłopskie”

Rolnicy protestowali także w Jarosławiu na ul. 3 Maja. Fot. AGROunia/FB

KRAJ, PODKARPACIE. Michał Kołodziejczak, nazywany młodym Lepperem zapowiada, że kontynuacją „agropowstania” będzie oblężenie Warszawy na początku lutego.

„Sytuacja w polskim rolnictwie z każdym dniem pogarsza się. Wbrew pozorom i propagandzie sukcesu uprawianej przez rząd, polska wieś weszła w stan stagnacji a nawet powolnego umierania” – piszą rolnicy zrzeszeni w AGROunii. Z godnie z zapowiedzią jej przewodniczącego, Michała Kołodziejczaka wczoraj rozpoczęło się „agropowstanie”. Rolnicy w całym kraju wyszli na ulice. Domagają się zmiany organizacji handlu w Polsce oraz zmiany w prowadzeniu polityki międzynarodowej, z uwzględnieniem interesu polskich gospodarstw rodzinnych.

– Praktycznie w każdym województwie wyjdą rolnicy, żeby wyrazić swoje niezadowolenie – zapewniał na Facebooku Michał Kołodziejczak. Wczorajsze protesty odbyły się m.in. w rejonie Środy Wielkopolskiej, Korycina, Radzynia Podlaskiego, Piotrkowa Trybunalskiego, Kraśnika, Lublina, a także  Leżajska. Około 50 rolników protestowało również w Jarosławiu, przechodząc przez przejście dla pieszych na ul. 3 Maja, jednej z głównych ulic miasta.

– Przyczyny, dla których rolnicy będą musieli wyjść na drogi są jasne i proste. Do tej pory w Polsce nie mieliśmy możliwości rozmawiać i pracować z ludźmi, którzy chcą rozwiązać nasze problemy – mówił Michał Kołodziejczak, przewodniczący AGROunii Organizacja skupia rolników a także przedsiębiorców. Kołodziejczak podkreśla, że celem ugrupowania jest „obrona polskiego rolnictwa, obrona polskiej produkcji”.

– Chcemy pracować i rozmawiać z tymi, którzy spotykali się z nami przed wyborami i mówili, że zrobią wszystko, bo to właśnie pan prezydent jeździł po Polsce, opowiadał i obiecywał, że zrobi wszystko, żeby było dobrze. Pamiętam to, co powiedział pan prezydent: nie zostawi rolników i zrobi dla nich wszystko, co będzie mógł. Czy to co zrobił do dzisiaj to jest wszystko? To znaczy, ze to jest nic – skwitował Kołodziejczak, nazywany już młodym Lepperem.

„Oblężenie Warszawy”

Zdaniem rolników, agresywna polityka zagranicznych korporacji, pasywna postawa służb państwowych, nieskuteczna polityka międzynarodowa i podejmowanie decyzji niezgodnych z polską racją stanu doprowadziły polską wieś do stanu beznadziejności, a wiele gospodarstw na skraj bankructwa. „Beznadziejność sytuacji oraz wyczerpanie się formuły bezproduktywnych rozmów z ministrem rolnictwa, który reprezentuje stanowisko rządu RP skłania nas do podjęcia dalszych działań” – twierdzą zrzeszeni w AGROuunii.

– My dzisiaj mówimy bardzo prosto: od poniedziałku zaczyna się w Polsce powstanie chłopskie. W sposób szeroko pojęty, w sposób partyzancki, w ten sposób jest dzisiaj nasza siła budowana. Tak musimy działać – podkreślał Kołodziejczak w rozmowie z Radiem Zet.

Wczorajsze działania mają być ostrzeżeniem dla rządzących. Na środę, 6 lutego, rolnicy już zapowiedzieli „bardzo mocne oblężenie Warszawy”.

Wioletta Kruk

4 Responses to "Rolnicy rozpoczęli „powstanie chłopskie”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.