
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uchylił decyzję wojewody podkarpackiej, Ewy Leniart. Unieważniła ona uchwałę mieleckiej Rady Miasta w sprawie nadania imienia Tadeusza Ryczaja rondu w centrum Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Patronat wieloletniego dyrektora Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego wedle opinii Instytutu Pamięci Narodowej, na której opierała się wojewoda, miałby propagować komunizm.
Sprawa dotyczy uchwały Rady Miasta w Mielcu z 27 sierpnia 2020 r. Na jej mocy Tadeusz Ryczaj został patronem ronda na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Przemysłowej, czyli przy bramie głównej do mieleckiej strefy. Kiedy wydawało się, że były dyrektor WSK znajdzie swoje godne miejsce w mieście, wojewoda Ewa Leniart najpierw wszczęła postępowanie, a następnie podjęła decyzję o unieważnieniu uchwały w tej sprawie.
„Był aktywnym komunistą”
W swej decyzji posiłkowała się opinią IPN, która wskazuje, że upamiętnienie Ryczaja w przestrzeni publicznej jest propagowaniem komunizmu. W uzasadnieniu jej decyzji czytamy m.in., że Tadeusz Ryczaj najpierw działał w komunistycznych organizacjach młodzieżowych, a następnie był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Wszedł w skład Komitetu Wojewódzkiego tej partii. Został również wybrany na członka Egzekutywy KM PZPR w Mielcu. W 1985 r. z ramienia PZPR zdobył mandat posła.
Z taką argumentacją nie zgadza się Bogdan Bieniek, przewodniczący Rady Miasta w Mielcu. – Tadeusz Ryczaj w latach 1966 – 89 był dyrektorem WSK. Mieszkańcy Mielca pamiętają, że dzięki temu zakładowi, który dawał miejsca pracy, powstało miasto, szkoły, osiedla. Na najwyższym poziomie mieliśmy przemysł, kulturę i sport – wylicza Bieniek.
– Według ankiet, prawie 80 proc. mielczan popiera upamiętnienie go w naszym mieście.
Może się odwołać do NSA
– Pani wojewoda twierdzi jednak, że Tadeusz Ryczaj poprzez swoją działalność w PZPR był współodpowiedzialny za utrwalanie władzy ludowej. Jednocześnie napisała, że wszelkie inne argumenty dotyczące pracy w WSK i jego wkładu w rozwój miasta nie zostały wzięte pod uwagę, bo pozostają one poza sferą oceny prawnej naszej uchwały. Trudno się z tym zgodzić, bowiem ustawa nie zrujnuje działalności w PZPR nawet na wysokich szczeblach, z symbolizowaniem komunizmu – irytował się przewodniczący Bieniek.
Samorząd Mielca wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie. Ten, jak się okazuje, uchylił rozstrzygniecie nadzorcze wojewody, w którym unieważniono uchwałę nadającą rondu imię Tadeusza Ryczaja. Co dalej? Wojewodzie przysługuje prawo do odwołania się od tego wyroku. Jeśli tak zrobi, sprawa będzie ponownie rozpatrywana przez sąd wyższej instancji, czyli Naczelny Sąd Administracyjny.
Paweł Galek



7 Responses to "Rondo Ryczaja jednak nie propaguje komunizmu?"