Rośnie armia urzędników, ale nie tych co trzeba

Mielecki magistrat cierpi na dramatyczny deficyt fachowców. Fot. Paweł Galek
Mielecki magistrat cierpi na dramatyczny deficyt fachowców. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Mimo rosnącej liczby etatów, magistrat cierpi na brak fachowców.

Czasy, kiedy mielecki magistrat liderował rankingowi na najtańszy w utrzymaniu urząd w Polsce, przeminęły z wiatrem. Dziś jest to zakład pracy, który zatrudnia ponad 150 osób. Problem w tym, że mimo wyraźnego wzrostu liczby urzędników, brakuje wśród nich specjalistów od miejskiej infrastruktury. Efekt? Kolejny raz z rzędu nie uda się w tym roku zrealizować wszystkich inwestycji, które zaplanowano w budżecie.

Znaczny wzrost zatrudnienia w Urzędzie Miasta stał się faktem. I w zasadzie nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że wzmacniane nowymi pracownikami są akurat te jednostki, które niekoniecznie tego potrzebują. Natomiast w wydziałach, które zajmują się np. budową dróg, jest permanentna posucha. Skutkiem tego jest fakt, że w zasadzie co roku nie udaje się zrealizować wszystkich zaplanowanych w budżecie miasta inwestycji.

„Dajmy im godne pieniądze”
Należy zastanowić się nad zmianą struktury funkcjonowania Urzędu Miasta – mówi radna Barbara Tutro. – Może zamiast mnożyć nowe etaty, należałoby stworzyć odpowiednio wynagradzane miejsca pracy dla osób, które faktycznie będą specjalistami. Trzeba zacząć stawiać na doświadczonych fachowców. Na nich bazować. Należy również pomyśleć nad tym, czy praca w urzędzie rzeczywiście jest równo rozdzielona wśród pracowników.

W podobnym tonie wypowiada się Marian Kokoszka, przewodniczący Rady Miasta: – Przed nami poważne przedsięwzięcia, w tym m.in. budowa hali sportowej czy modernizacja biblioteki. To wymaga odpowiedniej liczby fachowców w urzędzie – podkreśla. – Co prawda, mamy w urzędzie do czynienia z rosnącą liczbą etatów, ale, niestety, nie tam gdzie trzeba.

„Szykujemy zmiany w urzędzie”
Wiceprezydent Jan Myśliwiec przekonuje, że urząd wielokrotnie szukał pracowników do wydziałów zajmujących się inwestycjami. – Niestety, takich fachowców na rynku pracy nie ma. Inwestycji w kraju jest masa, firmy płacą bardzo dobre pieniądze, i naprawdę ciężko przebić nam to finansowo. Z tym problemem borykają się też inne samorządy. W tej sytuacji przymierzamy się do stworzenia takiego układu w urzędzie, żeby on był bardziej dynamiczny.

Myśliwiec nie zgadza się, że przyczyną niezrealizowania wszystkich zaplanowanych inwestycji jest tylko i wyłącznie brak fachowców w urzędzie: – Proszę zobaczyć, ile zostało ogłoszonych przetargów i ile z nich unieważniliśmy, bo kwota, którą zapisaliśmy na daną inwestycję w budżecie miasta okazała się za niska. Tu tkwi główna przyczyna – przekonuje.

Paweł Galek

One Response to "Rośnie armia urzędników, ale nie tych co trzeba"

Leave a Reply

Your email address will not be published.