
Instytut Badawczy Leśnictwa ostrzega, że w całej Polsce obowiązuje zagrożenie pożarowe. Powodem takiego stanu rzeczy jest brak od dłuższego czasu opadów oraz spowodowana tym coraz większa susza. Jednocześnie strażacy przestrzegają przed wypalaniem traw, które już zbiera śmiertelne żniwo.
– Szef resortu rolnictwa pytany w Programie I Polskiego Radia, czy jest groźba suszy w Polsce, wskazał, że w tej chwili występuje przesuszenie gleby na powierzchni. – Wody gruntowe są jeszcze w miarę na przyzwoitym poziomie, na razie nie możemy mówić o suszy głębokiej – stwierdził Henryk Kowalczyk. Zwrócił uwagę, że najistotniejsze są ewentualne opady w okresie siewów – czyli w połowie kwietnia i w maju.
– Maj to jest głównie decydujący miesiąc, czy susza wywołuje ogromne skutki, czy mniejsze – zauważył. – Już od około trzech tygodni nie ma deszczu – zaznaczył wicepremier. Jednocześnie przyznał, że nie jest to istotny okres dla wegetacji, ale już, niestety, „pewne symptomy suszy widzimy”. Z opublikowanej przez Instytut Badawczy Leśnictwa mapy wynika, że w całej Polsce obowiązuje zagrożenie pożarowe. Niemal we wszystkich województwach są obszary, gdzie niebezpieczeństwo wystąpienia pożaru jest duże.
80-latek pierwszą ofiarą
Od początku marca w naszym regionie odnotowano 1230 pożarów, w wyniku wypalania traw. Podczas takich prac w Bieździadce w powiecie jasielskim zginął 80-letni mężczyzna. W sumie – jak informuje bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej – w marcu ogień zdewastował 571 hektarów ziemi. Dwie osoby zostały ranne. Do tego typu pożarów wyjeżdżało ponad 10 tys. strażaków z woj. podkarpackiego. Straż pożarna apeluje o niewypalanie traw, bo taki pożar może się skończyć tragicznie. W takich corocznych pożarach, wynikających z wypalania traw życie tracą ludzie, zwierzęta, płoną lasy i niszczona jest flora i fauna. Jak wynika ze statystyk, za ponad 94 proc. przyczyn powstania takich pożarów odpowiedzialny jest człowiek. – Od pokoleń panuje przekonanie, że spalanie trawy spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne – mówi bryg. Marcin Betleja. – Nic bardziej błędnego. Wypalanie traw powoduje, że ziemia zostaje wyjałowiona.
and, wk


