
Leczenie ostrych biegunek wywołanych rotawirusem wymaga pobytu dziecka w szpitalu.
Zakażenie wirusem rota najbardziej groźne jest dla dzieci do trzeciego roku życia. U nich gorączka, biegunka i wymioty – objawy rotawirusa najczęściej kończą się szpitalem, bo maluch bardzo szybko odwadnia się i dochodzi do zaburzenia elektrolitów. Konieczne jest wtedy nawadnianie dożylne, bo odwodnienie jest stanem zagrożenia życia.
– Choroba jest bardzo zaraźliwa, przenoszona i drogą kropelkową, i przez dotyk – mówi dr hab. n. med. Bartosz Korczowski, ordynator klinicznego oddziału dziecięcego w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie.
Jak ją rozpoznać?
Infekcja rotawirusowa najczęściej rozpoczyna się u dzieci wysoką gorączka, dochodzącą nawet do 40 stopni Celsjusza. Podwyższona temperatura ciała może utrzymywać się kilka dni przed wystąpieniem objawów ze strony przewodu pokarmowego. Często jest ona jedynym zwiastunem rozpoczynającej się choroby. Po kilku dniach temperatura może się obniżyć, lecz może także utrzymywać się cały czas podwyższona ciepłota ciała, do której dołączają się rozluźnione stolce. Stolce są zazwyczaj bardzo obfite i zupełnie płynne. Mogą występować z różną częstotliwością i nasileniem: od jednego – dwóch na dobę do nawet kilkunastu. Bardzo często mogą towarzyszyć im wymioty. Dzieci szybko tracą na wadze oraz zaczynają pojawiać się u nich objawy odwodnienia. Należą do nich suchość śluzówek jamy ustnej i języka, jak również wiotkość skóry, która staje się mało napięta. Dzieci często mają podsinione, „zapadnięte” oczy oraz są zmęczone, podsypiające.
Jak postępować z chorym dzieckiem?
Najważniejszą sprawą w przypadku wystąpienia ostrej biegunki u dziecka jest zachowanie właściwej diety oraz nawodnienie organizmu. U starszych dzieci zazwyczaj udaje się rodzicom pokonać biegunkę w domu, natomiast w przypadku niemowląt zwykle konieczna jest hospitalizacja. Związane jest to z faktem, że w warunkach domowych nie ma możliwości właściwego nawodnienia dzieci i wymagają one nawodnienia pozajelitowego za pomocą kroplówek w warunkach szpitalnych.
Dieta powinna być ścisła
W tym czasie absolutnie nie należy podawać dzieciom warzyw, owoców, serków, soków. U malutkich dzieci należy na czas trwania choroby odstawić mleko, a zastąpić je kleikiem ryżowym na wodzie. Starsze dzieci powinny jeść ryż, ewentualnie sucharki lub suche kromki, bułki lub chleb. Spożywanie ryżu lub kleiku ryżowego ma na celu przywrócenie prawidłowej perystaltyki pobudzonych jelit, gdyż ryż ma właściwości zapierające. Po kilku dniach choroby, kiedy stolce zaczną się normować, dietę można rozszerzyć. U maluszków mieszać mleko z klejem ryżowym (na początku proporcje na korzyść kleiku ryżowego, zmieniające się na korzyść mleka). U starszych dzieci można zacząć podawać zupę „marchwiankę”, potem chude mięso.
Ważne nawadnianie
W przypadku rotawirusów koniecznie należy uzupełniać tracone wraz z luźnymi stolcami i wymiotami elektrolity, czyli pierwiastki niezbędne do prawidłowej pracy organizmu (głównie sód i potas). Dla starszych dzieci dostępne są w aptekach preparaty, które umożliwiają doustne uzupełnienie traconych przez przewód pokarmowy składników. Warto kupić w aptece specjalne soczki, będące połączeniem marchwi, ryżu i elektrolitów, które podaje się schłodzone (lepiej smakują wtedy dzieciom) i są skuteczne. Natomiast maluszki tracone elektrolity muszą mieć podawane w szpitalu w postaci kroplówek. Należy jednak pamiętać o tym, że czasami zdarza się cięższy przebieg biegunki u starszych dzieci i wtedy one także wymagają hospitalizacji.
Anna Moraniec


