Rowerzyści nadal nie są bezpieczni

Potrącony w poniedziałek 22-letni rowerzysta nie miał widocznych obrażeń, ale został zabrany do szpitala na badania. Fot. Wit Hadło
Potrącony w poniedziałek 22-letni rowerzysta nie miał widocznych obrażeń, ale został zabrany do szpitala na badania. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Rowerzyści chcą wysłać wniosek do Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie z propozycjami, które mogą poprawić bezpieczeństwo na skrzyżowaniach.

Działacze Stowarzyszenia Rowery.Rzeszów.pl usunęli w niedzielę biały rower postawiony na skrzyżowaniu al. Batalionów Chłopskich z ul. Przemysłową w Rzeszowie. Miał on upamiętniać 46-letnią rowerzystkę, która 8 września zginęła pod kołami ciężarówki, przejeżdżając przez przejazd rowerowy na tym właśnie skrzyżowaniu. A już w poniedziałek doszło do kolejnego potrącenia rowerzysty.

Wypadek miał miejsce o godz. 12.45 na skrzyżowaniu ul. Kopisto i ul. Podwisłocze.

– Kierujący hondą 75-letni mieszkaniec Rzeszowa jadąc ul. Kopisto, skręcając w ul. Podwisłocze zderzył się z kierującym rowerem 22-letnim mieszkańcem Malawy. Rowerzysta jechał przez przejazd dla rowerów od ul. Rejtana w kierunku mostu Zamkowego – mówi komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Rzeszowie. Rowerzysta nie miał widocznych obrażeń, ale pojechał do szpitala na badania.

Rowerzyści chcą wysłać wniosek do Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie z propozycjami, które mogą poprawić bezpieczeństwo na skrzyżowaniach w Rzeszowie.

– Chcemy, żeby fachowcy z inżynierii ruchu drogowego rozpatrzyli je i zastanowili się, jak można je wdrożyć, żeby było bezpieczniej – mówi Arkadiusz Turoń, Stowarzyszenie Rowery.Rzeszów.pl. – Nie może być tak, że rowerzysta czy pieszy niemający poduszek powietrznych, mając zielone światło musi uważać, a kierowca nie. Rzeszów jest w czołówce liczby wypadków w przeliczeniu na liczbę mieszkańców – dodaje.

bsz

31 Responses to "Rowerzyści nadal nie są bezpieczni"

Leave a Reply

Your email address will not be published.