Rowerzystom i pieszym jest za ciasno

Nad Wisłokiem robi się coraz ciaśniej. Fot. Wit Hadło
Nad Wisłokiem robi się coraz ciaśniej. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Kiedy miasto poszerzy ścieżki rowerowe nad Wisłokiem?

Mieszkańcy od dawna słyszą, że miasto poszerzy ścieżki rowerowe nad Wisłokiem. Do tej pory zrobiono niewiele, choć kolejne urzędnicze pisma zapewniają, że zadanie zostanie zrealizowane. Pytanie zatem: kiedy? – To niecierpiąca zwłoki inwestycja, która umożliwia bezpieczne poruszanie się wszystkich uczestników ruchu na ścieżkach rowerowych – uważa Marcin Deręgowski, radny PO.

Tereny wzdłuż Wisłoka to jedno z najczęściej odwiedzanych przez rzeszowian miejsce. Codziennie widać na nim tłumy rowerzystów, pieszych i rolkarzy, którzy, niestety, zamiast swobodnie pospacerować czy pojeździć, muszą przepychać się na wąskich ścieżkach.

– To powoduje, że wąskie dotąd ścieżki stają się mniej bezpieczne i coraz częściej dochodzi do kolizji różnych uczestników ruchu. Proponowana inwestycja umożliwi spokojną koegzystencję różnych uczestników ruchu i uchroni pieszych, a zwłaszcza dzieci przed przypadkowym najechaniem, kolizją przez rower czy rolki – wyjaśnia radny, który od dłuższego czasu wysyła pisma do miasta przypominające o inwestycji.

Chce, aby władze miasta znalazły w tegorocznym budżecie kwotę 2,8 mln zł, która pozwoli na poszerzenie ciągu rowerowo-pieszego wzdłuż Wisłoka na odcinku od al. Powstańców Warszawy do Lisiej Góry (po lewej stronie rzeki).

Dopiero w przyszłym roku?
Miasto zapewnia, że pieniądze są zapisane, ale nie w budżecie miasta, a Wieloletniej Prognozie Finansowej Miasta Rzeszowa w rubryce na 2015 rok. Z informacji podanych przez wiceprezydenta miasta, Marka Ustrobińskiego, wynika, że zadanie przygotowywane jest od strony formalnej. – Opracowana jest dokumentacja projektowa, a zamiar realizacji robót budowlanych został zgłoszony do Wydziału Architektury UM – czytamy w piśmie z 21 lipca. To oznacza, że prace rozpoczną się najwcześniej w przyszłym roku. Mieszkańcom zależy jednak na jak najszybszym rozwiązaniu problemu, a będzie to możliwe, jeśli miasto przesunie pieniądze na rok bieżący.

– Poszerzenie to supersprawa. Dobrze by było, gdyby miasto zainwestowało też w oświetlenie, bo w godzinach wieczornych, zwłaszcza zimą, kiedy szybciej zapada zmrok, ścieżki są bezużyteczne, a przecież można byłoby z nich korzystać do późnych godzin nocnych. Skoro są pieniądze na świąteczne oświetlenie, to czego nie ma na to? – pyta Kuba, którego spotkaliśmy jeżdżącego rowerem wzdłuż Wisłoka.

Ewelina Nawrot

5 Responses to "Rowerzystom i pieszym jest za ciasno"

Leave a Reply

Your email address will not be published.