
MEDYKA. Jeden sprawca rozboju dostaA� noA?em, reszta udawaA�a niewiniA�tka, ale niedA�ugo.
Sceny jak z podejrzanych dzielnic amerykaA�skich miast rozegraA�y siA� ostatnio w Medyce, gminnej wsi w powiecie przemyskim. Tu doszA�o do rozboju i pchniA�cia noA?em, a poczA�tkowo mocno pogmatwana historia okazaA�a siA� mieA� zaskakujA�cy finaA�.
Wszystko zaczA�A�o siA� w piA�tkowy (20 stycznia) wieczA?r, gdy tuA? przed godzina 22 ktoA� zgA�osiA� dyA?urnemu przemyskiej KMP, A?e przed sklepem w odlegA�ej o kilkanaA�cie kilometrA?w Medyce trwa bA?jka, a jedna osoba leA?y na ziemi i nie wiadomo, co jej jest. Patrol policji ruszyA� wiA�c do Medyki, ale przed sklepem nie byA�o ani A�ladu bA?jki. Policjanci siA� jednak nie zniechA�cili i zaczA�li sprawdzaA� pobliskie osiedle. Tu natknA�li siA� na mA�A?czyznA� leA?A�cego na jezdni przed blokiem i stojA�cych nad nim dwA?ch innych. To oni wyjaA�nili, A?e ich kolega zostaA� zraniony przez kogoA� noA?em, ale przez kogo i jak, nie wiedzA� – znaleA?li kolegA�, gdy juA? zraniony leA?aA� na jezdni.
Wezwana karetka zabraA�a 29-letniego mieszkaA�ca okolic PrzemyA�la do szpitala. Policjanci a�zspisalia�? kolegA?w rannego: 20- i 23-latka, wezwali grupA� dochodzeniowo-A�ledczA� oraz technika kryminalistyki i przystA�piono do rutynowych w takich sytuacjach dziaA�aA�. Kiedy funkcjonariusze pracowali, dyA?urny w PrzemyA�lu odebraA� kolejne zgA�oszenie. Tym razem o pobiciu mA�A?czyzny. Co ciekawe, miaA�o do niego dojA�A� niemal w tym samym miejscu, gdzie wczeA�niej znaleziono pchniA�tego noA?em. Pobity dokA�adnie podaA� gdzie jest, wiA�c szybko doA� dotarto. MiaA� zakrwawione ubranie i twarz. OpowiedziaA� policjantom, A?e szedA� sobie spokojnie na przystanek autobusowy, gdy zaczepiA�o go trzech nieznanych mu mA�A?czyzn, A?A�dajA�c papierosA?w i pieniA�dzy. 29-letni zaatakowany odmA?wiA�, wiA�c mA�A?czyA?ni zagrozili mu pobiciem i odebraniem plecaka, ktA?ry miaA� przy sobie. Nadal jednak odmawiaA� a�zwspA?A�pracya�?, wiA�c napastnicy groA?bA� swA� speA�nili. Bili i kopali 29-latka, po czym zabrali mu plecak, w ktA?rym byA� laptop i dwie wkrA�tarki warte, wedA�ug relacji pokrzywdzonego, 4 tys. zA�otych. Policjanci szybko zorientowali siA�, A?e dwa takie zdarzenia w jednym miejscu nie mogA� byA� przypadkiem. I sA�usznie, bo okazaA�o siA�, A?e to zaatakowany 29-latek broniA�c siA� zraniA� swego rA?wnolatka – napastnika noA?em.

Jakby na jeden wieczA?r w gminnej wsi nie doA�A� byA�o a�zatrakcjia�?, funkcjonariusze wydziaA�u wywiadowczo-interwencyjnego, patrolujA�c po godz. 22 medyckie osiedle natknA�li siA� na scenkA� z uciekajA�cym mA�A?czyznA�. Inny wskazaA� go jako tego, ktA?ry uszkodziA� jego samochA?d, fiata stilo, rzucajA�c w zaparkowane auto metalowym koszem na A�mieci i powodujA�c straty na okoA�o tysiA�c zA�otych. Policjanci zatrzymali uciekajA�cego, ktA?rym okazaA� siA� byA� nie kto inny, jak 23-latek legitymowany przez policjA� wczeA�niej na okolicznoA�A� pchniA�cia noA?em jego kolegi. W ten sposA?b dwA?ch sprawcA?w rozboju na 29-latku byA�o juA? a�znamierzonycha�?, bo jeden leA?aA� w szpitalu, a drugi a�zwpadA�a�? przez akt wandalizmu. Trzeciego natomiast zatrzymano podczas zwyczajnego spaceru z psem, wskazaA� go jeden ze A�wiadkA?w.
Wszyscy usA�yszeli zarzuty rozboju, a 23-latkowi zarzuca siA� takA?e uszkodzenie mienia. Wobec 20- i 23-latka zastosowano dozory policyjne 6 razy w tygodniu, zakazy opuszczania kraju. Ich 29-letniego kolegA� na razie w szpitalu pilnujA� policjanci, a gdy go opuA�ci bA�dzie musiaA� 4 razy w tygodniu zgA�aszaA� siA� na policjA�. Za rozbA?j grozi w Polsce od 2 do 12 lat wiA�zienia.
ProwadzA�cy sprawA� prokurator z Prokuratury Rejonowej w PrzemyA�lu zdecyduje, czy zostanA� podjA�te jakieA� kroki wobec 29-letniego pokrzywdzonego w rozboju za uszkodzenie ciaA�a napastnika.
Monika KamiA�ska



One Response to "RozbA?j i pchniA�cie noA?em w spokojnej Medyce"