
RZESZÓW. MPK likwiduje linie podmiejskie.
Prezydent Ferenc chce żebyśmy się przesiedli na autobusy, ale… MPK likwiduje linie podmiejskie! Jest to swoiste rozdwojenie jaźni. A to jest już pewne. Miasto nie podpisało umów z gminami, m.in. Głogowem Młp. i Trzebowniskiem i cześć linii autobusowych zostanie zlikwidowanych już od 1 sierpnia. Co z pasażerami? Nic. Będą musieli znaleźć inny sposób dojazdu.
– Zlikwidowane zostaną linie nr 14, 7 i 27. W sprawie linii nr 2, 4 i 47 trwają jeszcze rozmowy – mówi Łukasz Dziągwa, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie. – Czy kursy tych ostatnich zostaną całkowicie zlikwidowane? Najprawdopodobniej będą kursowały po terenie Rzeszowa, ale ich trasy zostaną nieco zmodyfikowane.
Linia nr 4
– Rozważamy możliwość zawracania autobusu na wysokości Auchan w kierunku do Krasnego. Jednak teren należy do prywatnego przedsiębiorcy, a nie do miasta i nie wiadomo czy uda się zrobić “zawrotkę” – wyjaśnia Dziągwa. Inną opcją jest to, że “4” będzie jechała przez most Lwowski, aleję Piłsudskiego do ronda Dmowskiego, dalej przez wiadukt Tarnobrzeski i przez ulice Marszałkowską i Warszawską, na której to zawróci.
Linia nr 2
Autobus linii nr 2 może kursować do ulicy Lubelskiej od pętli MPK przez ulice Marszałkowską, Cieplińskiego, Lisa-Kuli, Dąbrowskiego i prosto na Podkarpacką i łącznik z Przemysłową. Zawracać będzie pod urzędem celnym. – Chcieliśmy, aby zawracał na osiedlu Architektów, ale nie ma możliwości wybudowania tam pętli, albo chociaż zatoki dla autobusów, ponieważ nikt z inwestorów nie przewidział takiej potrzeby – wyjaśnia Łukasz Dziągwa.
Linia nr 47
Jeszcze nie wiadomo, jak będzie przebiegała trasa linii nr 47. Do tej pory korzystają z niej głównie pracownicy Zelmeru Pro, który został wybudowany w Rogoźnicy. – MPK prowadzi rozmowy z Zelmerem, aby dokładał się do kursów tej linii – mówi Dziągwa.
Przypomnijmy też, że linie nr 20 do Rudnej Małej i nr 3 do Boguchwały będą nadal kursowały. Miasto podpisało też umowę z gminą Świlcza (linie 22 i 25), a z gminą Tyczyn (linia 5 i 44) zrobi to niedługo.
Skąd te cięcia
Czy takie zmiany są konieczne? Miasto zapewnia, że tak. Wszystko jest bowiem związane z unijnym programem transportowym, który realizuje miasto. – Jeśli nie ma umów z gminami, to miasto nie może zlecać kursów – wyjaśnia Dziągwa. – Ale jesteśmy otwarci na współpracę – dodaje. Jeśli miasto by się nie dostosowało, to mogłoby stracić dotację z UE (program warty jest ponad 400 mln zł). Innym powodem ma być aspekt ekonomiczny, bowiem MPK traci na przewozach (dopłaca nawet 200 tys. zł miesięcznie), dlatego, że z niektórych linii korzysta niewielu pasażerów. Klientom MPK pozostaje przesiąść się do autobusów konkurencyjnej sieci MKS.
Ewelina Nawrot



17 Responses to "Rozdwojenie jaźni w rzeszowskim ratuszu"