Rozgorzała wojna o podwozia

„Krab” od samego początku wzbudzał emocje. Program jego budowy został wstrzymany po złożeniu 2. egzemplarzy, a teraz stoi, bo nie ma podwozi. Zamiast nich jest wojna na groźby i oświadczenia. Fot. Jerzy Mielniczuk
„Krab” od samego początku wzbudzał emocje. Program jego budowy został wstrzymany po złożeniu 2. egzemplarzy, a teraz stoi, bo nie ma podwozi. Zamiast nich jest wojna na groźby i oświadczenia. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA, KATOWICE. Pracownicy śląskiej zbrojowni twierdzą, że kontrakt HSW z Samsungiem wykończy ich zakład.

„Solidarność” postawiła śląski Bumar Łabędy w stan gotowości protestacyjnej. Jest duże prawdopodobieństwo, że jego załoga nowy rok rozpocznie od manifestacji w Warszawie. A wszystko przez podwozia do produkowanej w Stalowej Woli armatohaubicy „Krab”. Bumar stracił na nie zamówienia.

Huta Stalowa Wola podpisała umowę z koreańską zbrojownią Samsung Techwin na dostawę 24 podwozi do „Kraba”. Po tej dostawie Koreańczycy odstąpią nam licencję. Transakcja została wyceniona na 320 mln dolarów.

Związkowcy doniosą do ABW
Na testach w naszym wojsku jest 10 „Krabów”. Ich 155-milimetrowe armaty są osadzone na podwoziach z Łabęd. W podwoziach tych artylerzyści znaleźli sporo usterek. Gorzej było ze znalezieniem ich winowajcy. Wojsko postawiło warunek – nowe podwozia z nowym silnikiem albo zakup innych armatohaubic. Pod znakiem zapytania stanął cały artyleryjski program „Regina”, w którym stalowowolskie armatohaubice są podstawowym elementem. Na utratę wielomilionowego kontraktu HSW nie mogła sobie pozwolić i znalazła dostawcę podwozi w Azji.

Po ujawnieniu tego, związkowcy z Bumaru i śląskiej „S” zagrozili strajkiem. Ich zdaniem, odebranie Bumarowi produkcji podwozi to początek likwidacji zakładu zatrudniającego dziś 2 tys. osób.

– Nie będziemy mieli innego wyjścia, jak rozpocząć nowy rok od manifestacji – ostrzega Zdzisław Goliszewski, szef „S” w Bumarze. Związkowcy zapowiedzieli już złożenie do ABW i prokuratury doniesień o domniemaniu narażenia bezpieczeństwa kraju. Nie sprecyzowali, kto miałby kraj narazić na zewnętrzne zagrożenie. Zarówno HSW, jak i Bumar należą do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Jej zarząd wydał oświadczenie, że kontrakt koreański nie doprowadzi do likwidacji Bumaru. Inne oświadczenie wydał też prezes HSW. Krzysztof Trofiniak twierdzi, że umowa z Samsungiem była koniecznością, a Bumar może nieźle zarobić na produkcji pozostałych 96 podwozi. Została mu złożona oficjalna propozycja.

Do 2025 r. nasza artyleria ma mieć 5 w pełni wyposażonych dywizjonów, w których będzie 120 „Krabów” i kilkadziesiąt pojazdów dowodzenia, amunicyjnych itp. Wartość kontraktu liczona jest w miliardach zł.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.