
KOLARSTWO. ŁAŃCUCKI MARATON GRANICAMI POWIATU. Za nami kolejne wielkie ściganie w Łańcucie.
Zwycięstwem Piotra Biernackiego zakończyła się jubileuszowa, piąta edycja Łańcuckiego Maratonu Granicami Powiatu, która odbyła się w minioną sobotę. Na mecie 225-kilometrowej trasy, zawodnik Synergy Racing Team Tyczyna o niespełna sekundę wyprzedził Mateusza Burdę i o blisko 8 sekund Piotra Szczepanika. V Edycja Łańcuckiego Maratonu Granicami Powiatu, zresztą jak każda poprzednia, musiała zostać przygotowana perfekcyjnie. I tak też było w rzeczywistości, co na mecie podkreślali wszyscy uczestnicy morderczego maratonu. – Niestety wszystkiego nie da się przewidzieć, a przede wszystkim nie da się przewidzieć pogody, która ostatnio jest bardzo zmienna. Tak też było w piątek, kiedy nad Łańcutem przeszła wielka ulewa, a zasnute chmurami niebo nie dawało nam większej nadzieje, na przeprowadzenie maratonu w przyjemnej pogodzie – relacjonują organizatorzy maratonu, mając na uwadze ubiegłoroczne wydarzenia, kiedy to kolarze niemal ocierali się o hipotermię. Na szczęście tym razem nie było aż tak źle i o godz. 6.30 w sobotę pierwszych kolarzy przywitały niemrawe przebłyski słońca, które zwiastowały początek pięknego lata. – Kolarze nigdy nie narzekają na pogodę, bo dla nich jest zawsze dobra. Kolarze mogą być tylko źle ubrani – żartowali uczestnicy maratonu. Półtorej godziny później na starcie wyścigu stanęło blisko 60 zawodników z województwa podkarpackiego i małopolskiego. – Wśród nich był 6-letni Bartek, który startował razem z tatą – możemy przeczytać w relacji z imprezy.
3 razy po 75 km
Punktualnie o godz. 8 honorowi starterzy w osobach Rafała Kumka, burmistrza Łańcuta oraz Jerzego Hałki, dyrektora miejscowego MOSiR-u dali sygnał do startu. Kolorowy peleton ruszył spokojnie ze startu honorowego na start ostry, po którym wyjechał na pierwszą, liczącą 75 km pętlę. Ta prowadziła w kierunku Białobrzegów, Żołynię, Rakszawę, Czarną aż do mety w Łańcucie. Kolarze taką tracę pokonywali aż trzykrotnie. Przez pierwsze kilometry peleton utrzymywał spokojne tempo, choć prędkość była w granicach 38 km/h. Kiedy na czele stawki pojawił się Mateusz Burda, peleton momentalnie przyspieszył. Za jego plecami pojawili się kolejni zawodnicy, mający chrapkę na wysokie lokaty: Piotr Szczepanik, Piotr Biernacki, Andrzej Ulman, Paweł Zaczyk, Jacek Piątek i Damian Malita. – To właśnie oni pociągnęli za sobą grupkę około 20 kolarzy, którzy stworzyli silną czołówkę. Ta odjechała rywalom już na 13. km – relacjonują przebieg wyścigu jego organizatorzy. Najlepsi kolarze pierwszą pętlę pokonali w czasie 1 godziny i 50 minut i to był to jasny sygnał, że właśnie wśród nich znajduje się potencjalny zwycięzca maratonu. Na kolejnej pętli, której czas był niewiele gorszy (1:52.09 s), grupka w składzie: Burda, Szczepanik, Biernacki, Zaczyk ,Gawlik i Ulman odjechała reszcie stawki. – Widać było ich bardzo dobre przygotowanie, gdyż trasa niebyła łatwa. Wydawało się, że 4 „zmarszczki” w Kopaniach Żołyńskich, Rakszawie i Węgliskach można pokonać bez tzw. „zaginki”. To właśnie na nich czołowi zawodnicy pokazali swoją moc, a trzeba też pamiętać o rosnącej z każdą minutą temperaturze i zmiennym wietrze – mówią członkowie Łańcuckiego Towarzystwa Cyklistów, organizatora sobotniego maratonu. Na 180. km odjechała trojka zawodników: Burda, Biernacki i Szczepanik. Dwaj pierwsi do samej linii mety zaciekle rywalizowali o zwycięstwo. Ostatecznie o przysłowiowy błysk szprychy wygrał Piotr Biernacki, przed Mateuszem Burdą, zaś na najniższym stopniu podium stanął Piotr Szczepanik.
Panie też dały radę!
Z morderczym dystansem zmagały się również panie, wśród triumfowały Paulina Bartoszek i Iwona Łysik. – Kobiety też pokazały swoją siłę na trasie. Bartoszek pierwszą pętle pokonała w czasie 2:09.44, drugą w 2:19,40 s, a tuż za nią była Iwona Łysik i zwyciężczyni poprzednich edycji, Anna Wiercioch. Na ostatniej pętli już nie było koleżeństwa i wszystkie robiły swoje, by jak najszybciej dojechać do mety – opisują rywalizację pań organizatorzy wyścigu. Najlepsi zawodnicy tradycyjnie otrzymali puchary, dyplomy oraz nagrody rzeczowe, zaś wszyscy uczestnicy, pamiątkowe medale. – Dziękujemy burmistrzowi miasta Łańcuta, staroście łańcuckiemu, wójtom gmin Białobrzegi, Czarna, Rakszawa i Żołynia, dyrektorowi MOSiR-u Łańcut oraz kierownikowi MDK Filia Łańcut-Podzwierzyniec za nieodzowną pomoc w zorganizowaniu maratonu na terenie miasta i gmin powiatu łańcuckiego. Wszystkim kolarzom dziękujemy za udział w maratonie i zapraszamy na kolejne nasze imprezy – zakończyli prezesi Łańcuckiego Towarzystwa Cyklistów w Łańcucie Tadeusz Dubiel i Jerzy Szpunar.
Honorowy patrona nad V Łańcuckim Maratonem Rowerowym Granicami Powiatu sprawowali: starosta łańcucki Adam Krzysztoń, burmistrz miasta Łańcuta Rafał Kumek, wójt gminy Czarna Edward Dobrzański, wójt gminy Białobrzegi Franciszek Masłoń, wójt gminy Rakszawa Jacek Szubart oraz wójt gminy Żołynia Piotr Dudek.
WYNIKI
Kategoria open: 1. Piotr Biernacki (Synergy Racing Team Tyczyn) 5:39.34,01 s, 2. Mateusz Burda (STS Jordan Wola Mała Łańcut) 5:39.34,90, 3. Piotr Szczepanik (Hofman Bike Rzeszów) 5:39.41,97.
K1 kobiet: 1. Paulina Bartoszek (Kosina) 7:01.20,09 s.
K2 kobiet: 1. Iwona Łysik (Łańcut) 7:13.24,61 s, 2. Anna Wiercioch (Łąka) 8:01.39,00, 3. Dorota Surmacz (Randonneurs Polska Rzeszów) 8:40.53,03.
M1 mężczyzn: 1. Mateusz Burda (STS Jordan Wola Mała Łańcut) 5:39.34,90 s, 2. Paweł Zaczyk (Windsport Kraków) 5:44,08,27, 3. Damian Malita (Nsb sport Team Rzeszów) 5:44.10,53.
M2 mężczyzn: 1. Piotr Biernacki (Synergy Racing Team Tyczyn) 5:39.34,01 s, 2. Andrzej Ulma (Sklep 4F Łańcut Przeworsk) 5:44.07,91, 3. Adam Gawlik (Tanie Odżywki Cycling Team Dębica) 5:44.08,68.
M3 mężczyzn: 1. Piotr Szczepanik (Hofman Bike Rzeszów) 5:39.41,97 s, 2. Piotr Bujak (Cyclo Centrum Kolbuszowa) 5:44.22,93, 3. Mariusz Przybyła (SWR SOSbike Sanok) 5:47.51,10.
M4 mężczyzn: 1. Jacek Piątek (Tanie Odżywki Cycling Team Dębica) 5:47.51,30 s, 2. Adam Łyszczarz (Przeworsk) 6:23.35,97, 3. Jacek Drwięga (SWR SOSbike Sanok) 7:30.26,76.
M5 mężczyzn: 1. Tadeusz Czwarkiel (STS Jordan Wola Mała Łańcut) 6:23.37,07.
mj


