
Ostra krytyka marszałka Podkarpacia Władysława Ortyla (PiS) przez posła Mieczysława Kasprzaka i starosty powiatu lubaczowskiego Józefa Michalika (obaj z PSL).
Konflikt dotyczy inwestycji związanych z powiatem lubaczowskim i Roztoczem. Politycy PSL zarzucają marszałkowi Ortylowi, że pomija tę część woj. podkarpackiego i dyskryminuje ją.
– Tak intensywnych działań związanych z inwestycjami w tym regionie nie było od lat – odpiera atak marszałek. – Planujemy skierować tam prawie 100 mln złotych. To są poważne środki. Już w tym roku ogłosimy przetargi dotyczące tych inwestycji. Uruchomiliśmy atrakcyjne i popularne weekendowe połączenie kolejowe z Zamościem, z którego korzystają także mieszkańcy powiatu. Wspieramy nasze uzdrowisko znajdujące się tam – wylicza marszałek i dodaje do tego budowę zjazdu z autostrady w Korczowej, co ułatwi mieszkańcom tego regionu komunikację. – Takiego podejścia do sprawy wcześniej nie było – twierdzi Ortyl. – Poseł Kasprzak nigdy nawet nie zabiegał o takie rzeczy. A starosta podpisał z nami porozumienie dotyczącego tej kwestii i na tym się kończy jego zaangażowanie – dodaje marszałek.
Skomentował jednocześnie inicjatywę odłączenia powiatu lubaczowskiego od Podkarpacia i przyłączenia go do Lubelszczyzny jako absurdalną i niemożliwą do zrealizowania. – Spotkała się ona także z bardzo dużą krytyką mieszkańców i samorządowców, którzy nie przyłączają się do tego protestu polityków PSL – wyjaśnia marszałek Ortyl. – W tym roku przeznaczamy 500 tys. zł na działania promocyjne tego regionu. W zeszłym roku to było 300 tys. zł.
Niestety, starosta powiatu lubaczowskiego, Józef Michalik, nie chciał skomentować wystąpienia marszałka Podkarpacia Władysława Ortyla odpierającego zarzuty zaniedbywania przez marszałka swojego powiatu.
Marcin Żminkowski



One Response to "Roztocze równie ważne dla Podkarpacia jak Bieszczady"