
dzienników regionalnych w całej Polsce. Graf. Waldemar Florczak
W poniedziałek PKN Orlen ogłosił to, o czym mówiło się już od kilku tygodni. Spółka, w której Skarb Państwa ma prawie 30 proc. udziałów, kupuje od niemieckiego Verlagsgruppe Passau wydawnictwo prasowo-medialne Polska Press. Na razie nie jest znana data realizacji transakcji, ale wiadomo, że wymaga ona jeszcze zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie podano także kwoty, za jaką w ręce Orlenu ma pójść większość lokalnych dzienników i spora część regionalnych tygodników. Nieoficjalnie mówi się o sumie 120 mln zł.
Prezes Orlenu, Daniel Obajtek, mówi o tym zakupie, że to ruch czysto biznesowy, nie brak jednak takich, którzy widzą w nim raczej ruch polityczny. – Biznesowo ta decyzja nie ma żadnego uzasadnienia – uważa prof. Janusz Adamowski, dziekan Wydziału Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.
To jest biznes
– Dostęp do 17,4 milionów użytkowników portali zarządzanych przez Polska Press skutecznie wzmocni sprzedaż całej Grupy ORLEN, zoptymalizuje koszty marketingowe i umożliwi dalszą rozbudowę narzędzi big data – napisał na Twitterze prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek. – To jest biznes. Nie tylko przejęliśmy grupę Ruch, ale również budujemy swój dom mediowy Sigma Bis. Mając swoje media, również możemy lokować tam swoje produkty poprzez dom mediowy, ale również możemy lokować jako Orlen – przekonywał szef Orlenu na antenie Radia ZET.
Bogusławowi Chrobocie, redaktorowi naczelnemu „Rzeczpospolitej” i prezesowi Izby Wydawców Prasy na razietrudno ocenić ten ruch Orlenu i jego konsekwencje dla polskiego lokalnego dziennikarstwa. – Na świecie jest trend, by integrować bazy danych i uzupełniać wehikuły sprzedażowe o kontent – zauważył Chrobota. – Właśnie dlatego Amazon kupił „Washington Post”. Redakcja na tym skorzystała, bo Jeff Bezos zainwestował od razu w tytuł ponad 300 mln dolarów. Orlen powołuje się na tę praktykę – przypomniał. – Czy jest odpowiednim podmiotem do takiej transakcji? Trudno mi na takie pytanie odpowiedzieć, a jeszcze trudniej ją krytykować. Nie mam żadnego tytułu, by wypowiadać się na temat strategii koncernów paliwowych. Najważniejsze w tej transakcji jest przejęcie aktywów online’owych Polska Press i bazy klienckiej. To może być ważne dla spełnienia się ambitnych planów prezesa Obajtka – stwierdził naczelny „Rzeczpospolitej”.
To jest kuratela partyjna
Tymczasem medioznawcy mają bardziej konkretne zdanie na temat przejęcia grupy Polska Press przez Orlen. – Do tej pory nigdy prasa nie była pod kuratelą partyjną. Teraz będzie, bo Orlen to spółka Skarbu Państwa – powiedział wprost dr Zbigniew Bajka, emerytowany medioznawca z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Nie wyobrażam sobie, żeby gazeta, która jest własnością Orlenu, pisała krytycznie o działaniach państwa – dodał. Z kolei prof. Maciej Mrozowski, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego, tak widzi strategię Orlenu wobec lokalnych tytułów w rozmowie z Money.pl. – Wszystko zależeć będzie nie tyle od pozytywnego przekazu prorządowego, ile od braku negatywnego. Jeśli nowe władze nie będą działać agresywnie i zaczną od stopniowego wygaszania krytyki działań rządowych, to może uda im się zatrzymać czytelników – zauważył. – PiS jednak nie słynie z subtelności – stwierdził wprost profesor.
Ktoś sprzedaje, ktoś kupuje
Nad przejęciem przez Orlen 20 z 24 należących do grupy Polska Press tytułów prasowych ubolewa opozycja nie kryjąc, że ma głębokie przekonanie, iz media te staną się po prostu rządowymi. – Gdy Niemcy wykupywali polskie tytuły nikt nie płakał – skomentowała z kolei marszałek Sejmu, Elżbieta Witek. – Jak ktoś sprzedaje, to ktoś kupuje – dodała.
Monika Kamińska



23 Responses to "Ruch biznesowy czy przejmowanie mediów przez władzę?"