
ALFREDÓWKA. Niecodzienne wyzwanie fanów Bilbo Bagginsa.
W miniony weekend w Alfredówce koło Tarnobrzega zapaleńcy zainspirowani przez Marcina Kurnika budowali hobbicką norkę.
Norki Hobbita, mimo że zbudowane z ziemi, drewna i tego co aktualnie jest pod ręką, to prawdziwe dzieła sztuki, które w wielu przypadkach prezentują się lepiej niż niejeden prawdziwy dom. W wielu krajach Europy powstają hobbitowe wioski, które stanowią nową, cieszącą się olbrzymią popularnością formę agroturystyki. Z takim właśnie niecodziennym wyzwaniem architektonicznym zmierzyło się w miniony weekend kilkoro miłośników prozy Tolkiena.
Budowę norki Marcin Kurnik planował od dawna. O wydarzeniu informował na profilu społecznościowym i zapraszał do współudziału w wydarzeniu. 15 kwietnia budowa ruszyła. Prace potrwają zapewne jeszcze wiele miesięcy, bo Marcin Kurnik postawił na ręczną robotę i naturalne materiały. Gdy obiekt zostanie dokończony, będzie można w nim zamieszkać. W środku ma być bowiem tak przytulnie jak u Bilbo Bagginsa. W norce nie zabraknie wygodnych siedzeń, kominka i wszystkiego co potrzebne, by odpocząć od zgiełku miast i codziennego zaganiania.
Marcin Kurnik to właściciel niezwykłego domu, zwanego „Dobrym Miejscem” w Alfredówce, który cyklicznie organizuje różnego rodzaju wydarzenia, podczas których można dowiedzieć się wiele o życiu zgodnie z naturą, zdrowej żywności, ziołolecznictwie.
mrok


