RZESZÓW. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wybory samorządowe powinny się odbyć 11 listopada 2018 r.
Chociaż zgodnie z prawem przyszłoroczne wybory powinny się odbyć 11 listopada 2018 roku, to mówi, że ten termin zostanie jednak zmieniony. Państwowa Komisja Wyborcza wystosowała opinię, że wybory samorządowe w 2018 r. nie powinny być przeprowadzane w tym samym dniu, w którym odbywać się będą obchody Święta Niepodległości. Kto zasiądzie na fotelu prezydenckim w Rzeszowie?
Urzędujący już czwartą kadencję prezydent Tadeusz Ferenc najprawdopodobniej znowu wystartuje w wyborach. W swoich wypowiedział nie zdeklarował jasno, ale mówi się, że „jest zainteresowany”. Gdyby jednak nie startował, to na swoim miejscu widziałby Marka Ustrobińskiego. Wiceprezydent Ustrobiński jest prawą ręką Ferenca w ratuszu, odpowiada między innymi za inwestycje i cieszy się szacunkiem wśród mieszkańców Rzeszowa. Mógłby wystartować pod szyldem Rozwój Rzeszowa z poparciem Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
– Na tym etapie przygotowań nie zgłaszamy kandydatów do samorządowych funkcji. Tadeusz Ferenc zostanie przez nas poparty, jeśli ordynacja wyborcza pozwoli mu wystartować i prezydent ogłosi, że będzie kandydował. Na tym etapie przygotowań pracujemy nad tym, żeby SLD był zdolny do samodzielnego startu w wyborach pod szyldem SLD Lewica Razem od szczebla wojewódzkiego w całym kraju – mówi Wiesław Buż. Szef SLD zaznacza, że przygotowują się na każdą ewentualność i mają w zanadrzu kilka nazwisk, które mogłyby się pojawić w wyborach na prezydenta Rzeszowa. Niewykluczone, że może kandydować również sam Wiesław Buż, jednak SLD nie wskazuje jeszcze żadnego kandydata.
Kto jeszcze myśli o fotelu prezydenta? W maju mówiło się jeszcze o wspólnej liście opozycji, która razem przeciwko PiS miałaby wskazać kandydatów do Rady Miasta Rzeszowa, w tym na prezydenta.
– Niewykluczone, że będzie wspólna lista. Niemniej jednak jest jeszcze dużo czasu do wyborów – mówi Anna Skiba, szefowa Nowoczesnej na Podkarpaciu. – Naszym naturalnym kandydatem jest Robert Homicki, radny Miasta Rzeszowa, przewodniczący w kole rzeszowskim. Będąc w strukturach samorządowych bardzo dobrze wie, na czym polega praca dla mieszkańców miasta. Orientuje się w problemach dotyczących ludzi żyjących tutaj, współpracując z dotychczasowymi władzami będzie wiedział, jak kontynuować obecną politykę – mówi Skiba.
Innym młodym kandydatem na prezydenta mógłby być Konrad Fijołek, szef stowarzyszenia Rzeszów Smart City, który aktywnie działa na rzecz wprowadzania innowacyjności w mieście, jest wieloletnim radnym związanym z lewicą. – Jeżeli prezydent Ferenc będzie startował, to oczywiście go poprę. Jeśli nie, to jest prawdopodobne, że ja wystartuję – mówi nam Fijołek.
Zmiany w ordynacji wyborczej
Naturalnym kandydatem PO na prezydenta Rzeszowa jest poseł Zdzisław Gawlik. Był sekretarzem stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa, a obecnie jest posłem na Sejm VIII kadencji. Wystartuje sam czy poprze Ferenca? – Tak naprawdę, jak to będzie, to się dowiemy dopiero wtedy, jak rządzący zdecydują o tym, jaka będzie ordynacja. Wiemy, że coś tam ma się zmienić, tylko nie wiadomo, w którym kierunku – mówi Zdzisław Gawlik. – Możemy pójść w kierunku orbanowskim, że będzie tylko jedna tura. Jeśli wtedy opozycja się podzieli na wielu kandydatów, to mamy pozamiatane. Ja na pewno nie zrobię nic, co miałoby ułatwić drogę kontrkandydatom. Uważam, że trzeba poszukać takiego rozwiązania, które pozwoli wygrać Rzeszów. Rozmawiamy o tym, że trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność, bo nie mamy tutaj do czynienia z poważną sytuacją – twierdzi poseł.
Decyzji nie ma
Na Podkarpaciu za wybór kandydatów PiS do wyborów odpowiadać będzie poseł Krystyna Wróblewska. Mówi się, że to ona właśnie byłaby dobrą kandydatką PiS na prezydenta Rzeszowa. Nauczycielka kierowała Podkarpackim Centrum Edukacji Nauczycieli, zasiadała w radzie Miasta Rzeszowa. Jednak głównym kandydatem PiS, który może wystartować w wyścigu o fotel prezydenta jest Wojciech Buczak, działacz „Solidarności”, były radny sejmiku i obecny poseł.
– Na razie nie ma jeszcze decyzji politycznej, kto będzie kandydatem na prezydenta Rzeszowa. Na pewno wystawimy dobrego kandydata i wierzę, że odniesiemy sukces – mówi nam Krystyna Wróblewska. Posłanka zaznaczyła, że w kwestii zmiany w ordynacji wyborczej również jeszcze nic nie wiadomo. Kiedy można się spodziewać, że PiS ujawni swojego kandydata? – Myślę, że jeszcze w tym roku – mówi Wróblewska.




71 Responses to "Ruszyła walka o fotel prezydenta Rzeszowa"