Ruszyły grupowe zwolnienia w Pratt&Whitney

Kryzys spowodowany pandemią dotknął również jedną z największych firm z branży lotniczej – Pratt&Whitney. Fot. Wit Hadło

Zgodnie z zapowiedziami pierwsi pracownicy jednego z największych producentów branży lotniczej w regionie – Pratt&Whitney Rzeszów – otrzymali wczoraj wypowiedzenia umów. Spośród 4,5-tysięcznej załogi takie pisma mają trafić do 330 zatrudnionych tam osób. Firma obiecuje jednak wsparcie dla tych, którzy stracili pracę.

To efekt kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa. – Różne sektory gospodarki zostały nim dotknięte, ale jednym z tych, który ucierpiał najbardziej jest sektor lotniczy. Szacujemy, że ze względu na wiele nakładanych przez rządy państw ograniczeń, ale też i ostrożność osób ruch lotniczy pasażerski drastycznie spadł. Nawet o 80 proc. – podkreśla Andrzej Czarnecki, rzecznik Pratt&Whitney w Rzeszowie. – W związku z tym gwałtownie spadło także zapotrzebowanie na nowe statki powietrzne, a także usługi związane z naprawą. W efekcie nasza firma jako producent silników lotniczych oraz ta, która świadczy podobne usługi została tym mocno dotknięta – wyjaśnia.

Od początku pandemii Pratt&Whitney wprowadzałżne działania zapobiegawcze mające na celu ochronę albo dostosowanie się do zmieniającego się rynku. M.in. wprowadzono niepłatne dni wolne od pracy, zrezygnowano z podwyżek wynagrodzeń. – Doszliśmy jednak do momentu, kiedy zwolnienia stały się nieunikniona. W wyniku prowadzonych negocjacji z przedstawicielami organizacji pracowniczych ogłosiliśmy redukcję zatrudnienia pracowników produkcyjnych o ok. 330 osób – mówi rzecznik firmy.

Rozmowy ze związkowcami zakończyły się porozumieniem podpisanym w ubiegłym tygodniu. Zwolnienia zostaną przeprowadzone w dwóch turach. Pierwsze zwolnienia dotyczą właśnie pracowników produkcji. Kolejne – nieprodukcyjnych. Na co mogą liczyć? Zgodnie z ustawą mówiącą o odprawach z tytułu zwolnień grupowych, odprawę w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia otrzymuje osoba zatrudniona u danego pracodawcy krócej niż 2 lata. Dwumiesięczne wynagrodzenie otrzymają pracownicy zatrudnieni od 2 do 8 lat. Najwięcej zyskają osoby pracujące w tym samym miejscu pracy od ponad 8 lat (trzymiesięczne wynagrodzenie).

Oprócz ustawowych odpraw zwalniani dostaną także pakiety odpraw od firmy, których wielkość jest uzależniona od stażu pracy. Osoby, które przepracowały od 2 do 20 lat otrzymają dodatkowo jednomiesięczne wynagrodzenia, a pracownicy z dłuższym stażem – czteromiesięczne.

Firma nie pozostawi zwolnionych samych sobie. – Zdecydowaliśmy, że zaoferujemy wszystkim pracownikom profesjonalną pomoc z zakresu doradztwa zawodowego, konsultacje indywidualne oraz online czy telefonicznie. Przygotowaliśmy także pakiety materiałów informacyjnych i dostęp do informacji na temat miejsc pracy w Dolinie Lotniczej – zaznacza Andrzej Czarnecki.

wk

12 Responses to "Ruszyły grupowe zwolnienia w Pratt&Whitney"

Leave a Reply

Your email address will not be published.