
JASŁO. Kto wygra te swoistą rywalizację pomiędzy śledczymi a Krzysztofem Rutkowskim i zakończy definitywnie sprawę głośnego morderstwa w Jaśle?
Niedawno Super Nowości pisały o nowych ustaleniach śledczych w sprawie zabójstwa Haliny Gorczycy, pielęgniarki z Jasła. Zarówno prokuratorzy, jak i policjanci uważają, że Janusz G., były mąż pani Haliny, ukrył jej ciało w kanałach podziemnych pod złomowiskiem. Minęło kilka dni i prawdziwą bombę odpalił Krzysztof Rutkowski, który w niedzielę spotkał się w areszcie śledczym z Januszem G.. Twierdzi, że jego ludzie mogą dysponować zapisem pewnych danych z amerykańskiego satelity. O tyle to ważne, że ten zapis bardzo dokładnie może pokazać, w których miejscach przebywał oskarżony w nocy, kiedy doszło do zabójstwa. – To może być przełom w sprawie i pan Janusz zdaje sobie już z tego sprawę. Wiem, że bardzo się boi – mówi Krzysztof Rutkowski.
Do spotkania w między Rutkowskim a Januszem G. podejrzanym o zabójstwo pielęgniarki doszło w niedzielę w sanockim areszcie. – Trwało ponad godzinę bez przerw oraz milczenia, to była intensywna rozmowa – podkreśla Rutkowski. – Pan Janusz G. musi być przygotowany na to, że resztę swojego życia spędzi w zakładzie karnym. Jeżeli jednak nawiąże współpracę, jego losy mogą ulec lekkiej zmianie i to powinien sobie wreszcie uświadomić – dodaje.
Kolejne poszukiwania w Jaśle
Detektyw twierdzi, że przełom może nastąpić w najbliższych dniach. Nie chce jednak mówić, jakiego rodzaju dane z satelity mogą pogrążyć konsekwentnie nieprzyznającego się do winy Janusza G. Prawdopodobnie jednak chodzi o logowanie telefonu komórkowego mężczyzny. Rutkowski dodaje, że wszystko musi złożyć się w całość. Jednym z elementów jest także cenny świadek z Ukrainy o którym Super Nowości pisały jako jedyne.
– Dzisiaj i we wtorek moi ludzie ponownie będą intensywnie pracować w Jaśle i myślę, że przyniesie to spodziewane rezultaty – mówi Rutkowski.
Nie ma ciała, nie ma zbrodni?
Jak detektyw komentuje sprawę przeszukiwania kanałów podziemnych na złomowisku przez śledczych? – To są ustalenia policjantów i to ich należy pytać o te kanały. Moi ludzie mają inne ustalenia i to ich się trzymamy, ale o szczegółach, żeby nie spalić tematu, nie mogę mówić – komentuje Rutkowski. – Za to mogę powiedzieć, że absolutnie popieram decyzje prokuratury w kwestii zmiany zarzutu na zabójstwo. Jakiekolwiek spekulacje Janusza G. w stylu – nie ma ciała, nie ma zbrodni, według mojej oceny są mocno błędne – dodaje.
Grzegorz Anton



2 Responses to "Rutkowski z pomocą satelity rozwikła zagadkę morderstwa pielęgniarki?"