„Rycerze” chcą bronić, ale nikt nie atakuje

Kiedy Jarosław Kaczyński wezwał do obrony kościołów przed uczestnikami Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, niektórzy musieli bardzo się ucieszyć. Jedni dlatego, że bardzo chcieliby zaistnieć, jako obrońcy świątyń, a dotąd nie było okazji i tylko gadać mogli w realu i Internecie, że muszą Kościoła i kościołów bronić. Inni dla odmiany tak zwyczajnie, lubią kobietę uderzyć w myśl „tradycyjnej” zasady, że „jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije”, a teraz okazja się nadarza a i sam „wuc” poprosił. Jednak jak ktoś ma pecha, to mu, nomen omen, w drewnianym kościele cegłówka na głowę spadnie. Tu obie grupy miały pecha, bo żadne cegłówki ani na kościoły, ani na nich nie poleciały, za to stali się kameralną uciechą dla innych, z racji tego, że niczym poza małą liczbą się nie wykazali.

W Przemyślu podczas jednego z marszów ludzie z religijnymi emblematami na ubraniach stanęli kilkuosobowym „murem” przed brama ogrodzenia kościoła oo. Reformatów, obok którego przechodziło z pięćset protestujących osób. Nikt na nich uwagi nie zwrócił, łącznie z policjantami. Tych ostatnich usiłowali przekonać, że ktoś jednak kościół chciał zaatakować, ale popatrzyli tylko z uprzejmym politowaniem. No jak pech to pech. Główny obrońca nieatakowanych świątyń nie mógł sobie darować, że jego odezwy na FB poszły na marne przez tych niesubordynowanych protestujących, więc uznał za stosowne nazwać publicznie osobą zdemoralizowaną radną KO, swą koleżankę z Rady Miejskiej, która z wieku mogłaby być jego matką. Ta z uśmiechem życzyła mu miłego wieczoru. Ach co za podłość, co za tupet! No, ale przynajmniej tym z drugiej grupy wezwanej do obrony kościołów „udało się” zaistnieć. Napadli wracającą do domu prowadzącą protest, zabrali jej flagi z logo #OSK i zaatakowali jej męża. Było ich 5 czy 6 na dwójkę, więc normalna „ustawka”, honorowa. No i flagi (!!!) zdobyli. Prowadząca protest uświadomiła im jednak nazajutrz, że dla niej to tylko kawałek materiału, a nie hak dla nich ich flagi i szaliki – świętość. Chcieli jeszcze czymś zabłysnąć, więc kolejnego dnia kopali tę flagę pod kościołem oo. Reformatów , aż skopali na dziedziniec kościoła. Liczyli pewnie, że kogoś sprowokują, ale nikt się nie pokwapił, to i poszli sobie.

W kolejnym dniu udało się im zebrać liczniej, może z 20 osób było. Wykrzykiwali coś tam sobie, ale do protestujących się nie kwapili. – Dlaczego tu nie przyjdą do nas? – zastanawiała się młoda dziewczyna. – Nec Hercules contra plures – odpowiedział jej mężczyzna w średnim wieku. – W wolnym przekładzie: „I Herkules d…a, kiedy ludzi kupa” – sprecyzował. No właśnie …Jakoś tak mało liczni byli ci obrońcy świątyń, których nikt nie atakował w Przemyślu. A że mocni potrafią być tylko wówczas, gdy mają przewagę liczebną i fizyczną, to doskonale zauważył aktor Grzegorz Małecki, który wprost napisał do kiboli Legii: „To co wydarzyło się (…) w Warszawie przejdzie do historii jako dzień waszej hańby. Zaatakowaliście bezbronne kobiety. Uzbrojeni w pały, gaz i race wbiegliście w tłum i nap……e kogo popadnie. Zaatakowaliście matki, żony, siostry, narzeczone, dziewczyny, córki, koleżanki, znajome i nieznajome. Ich rodziny i dzieci. Zaatakowaliście nastolatki i staruszki. Zaatakowaliście kobiety walczące o swoją godność. Wasze p…..nie, na tych waszych kibicowskich forach, o tym jak bohatersko walczyliście z niemiecką Antifą to, (…), szczyt umysłowej aberracji”, a propos ataku na uczestniczki strajku w stolicy. Wątpliwe, czy adresaci tych słów tak dokładnie zrozumieli, co artysta miał na myśli, bo ich domeną jest raczej prosty przekaz, ale – miejmy nadzieję- pojęli choć tyle, że zrobili z siebie, nie pierwszy raz poniekąd, błaznów z przekonaniem, że wychodzą na bohaterów.

Tak czy siak podsumować można, że obrońcy, zapewne złośliwie, nieatakowanych świątyń, na przykład w Przemyślu, zgromadzeni pod nimi bez żadnej potrzeby, muszą się czuć jak mózg pewnego znanego polityka PiS – niepotrzebni i niewykorzystani.

Redaktor Monika Kamińska

18 Responses to "„Rycerze” chcą bronić, ale nikt nie atakuje"

Leave a Reply

Your email address will not be published.