Rynek dla samochodów, a nie dla imprez

Zdaniem Wiesława Sitki, dyrektora MDK, parkingi na kolbuszowskim Rynku uniemożliwiają organizację tam bezpiecznych imprez. Fot. Paweł Galek
Zdaniem Wiesława Sitki, dyrektora MDK, parkingi na kolbuszowskim Rynku uniemożliwiają organizację tam bezpiecznych imprez. Fot. Paweł Galek

KOLBUSZOWA. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów Dni Kolbuszowej (11 i 12 czerwca) nie odbędą się na Rynku, a na terenach sportowych przy ul. Wolskiej. Dlaczego sztandarowa impreza miasta nie jest organizowana w jego centrum, jak dotychczas, tylko na jego obrzeżach?

– Bo to świetne miejsce – odpowiada Wiesław Sitko, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Kolbuszowej. – Rynek ma tę wadę, że są na jego płycie parkingi. Nie ma tam więc możliwości komfortowego złożenia i rozłożenia estrady. Poza tym są tam ruchliwe uliczki, które stwarzają niebezpieczeństwo. Mam nadzieję, że w przyszłości z Rynku znikną parkingi, bo one tam nie powinny być. Samochody powinny parkować gdzie w innych rejonach miasta.

– Marzeniem byłoby całkowite wyłączenie ruchu z Rynku. Wtedy stałby się on faktycznym miejscem integracji mieszkańców – dodaje Sitko. – Można byłoby organizować bezpieczne imprezy, nie martwiąc się, ze wokół jeżdżą samochody. Mam nadzieję, że kiedyś tak się stanie, bo nasz Rynek jest piękny, robi wrażenie na przybyszach z całej Europy.

pg

One Response to "Rynek dla samochodów, a nie dla imprez"

Leave a Reply

Your email address will not be published.