Ryszard K. „przebacza” swoim „oprawcom”

O sprawie dyrektora K. pisaliśmy po raz pierwszy 3 grudnia.
O sprawie dyrektora K. pisaliśmy po raz pierwszy 3 grudnia.

STRZYŻÓW. Afera z fałszywymi fakturami.

Prokuratura Rejonowa w Dębicy stawia zarzuty poświadczenia nieprawdy i przedstawienia fałszywych faktur byłemu prezesowi stowarzyszenia Rzeszowski Klub Narciarski Sport Partner, a obecnemu dyrektorowi Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji. On przebacza swoim „oprawcom”.

Ryszard K. został odwołany ze stanowiska dyrektora CSTiR 6 maja tego roku. Przyczyną odwołania było ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, w tym naruszenia ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Chodzi m.in. o pełnienie przez niego funkcji dyrektora i równocześnie posiadania udziałów w spółce, co jest niezgodne z prawem. Wówczas burmistrz Strzyżowa, Mariusz Kawa, poinformował, że odwołanie następuje na wniosek CBA w związku z toczącym się postępowaniem – nie podał wówczas żadnych konkretów. 25 listopada bieżącego roku sąd przywrócił Ryszarda K. do pracy.

Osoby o niskiej samoocenie
Na ostatniej (30 listopada) sesji rady miasta Strzyżowa dyrektor K. przeprosił burmistrza, dziękując, że ten obdarzył go zaufaniem. – To fałszywe oskarżenia i próba naruszenia zaufania publicznego – mówił podczas swojego wystąpienia na sesji dyrektor K. – Ja przyjmuję to z pokorą i przebaczam – kontynuował dyrektor K. – Takie oskarżenia wysuwają osoby o niskiej samoocenie i ogromnej frustracji – K. wystawił diagnozę psychologiczną swoim oskarżycielom. Nie wiadomo tylko, czy miał na myśli prokuratorów, funkcjonariuszy CBA czy forumowiczów pewnego miejscowego portalu, na którym toczy się dyskusja na temat sytuacji wokół strzyżowskiego centrum sportu.

Marna wizytówka
– Centrum Sportu to wizytówka naszego miasta – mówił podczas swojego wystąpienia dyrektor K. Innego zdania jest strzyżowski radny, Wiesław Złotek. – CSTiR wpompowało około 170 tys. zł. w „mały stok narciarski” – mówi Wiesław Złotek. – Zainstalowano nowy wyciąg, naśnieżanie, monitoring, zbudowano wiatę, pojawiły się armatki. Wyciąg nie funkcjonował jak powinien, a pieniądze, moim zdaniem, były źle zainwestowane – mówi Wiesław Złotek. Gmina chce także sprzedać obiekt dawnego otwartego kąpieliska na Łętowni. Brak jego modernizacji i brak przeznaczenia na to pieniędzy doprowadziło do złego stanu. Może prywatna osoba inwestując, stworzy ogólnodostępny obiekt rekreacyjny. Ponadto gmina planuje sprzedaż zarządzanej również przez CSTiR działki z dwoma domkami w bardzo atrakcyjnym położeniu w Polańczyku na tzw. Patelni (stosowna uchwała Rady Miejskiej została już podjęta). – Gdyby poczyniono odpowiednie remonty, można było zachować ten ośrodek. Ja proponowałem na sesji Rady Miejskiej, żeby poszukać innych rozwiązań, aby obiekt zachować dla naszych dzieci i młodzieży dla mniej majętnych rodzin na wypoczynek wakacyjny lub weekendowy. Nie było zainteresowania radnych dyskusją na ten temat – mówi Wiesław Złotek. Planowany termin przetargu na ową działkę to styczeń 2016.

Wątek przewodniczącej Rady Miasta
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dębicka prokuratura bada także wątek Wioletty Drozd, przewodniczącej Rady Miasta, która współpracowała przy mikroprojekcie, w ramach którego dyrektorowi K. postawiono zarzuty prokuratorskie. – Przygotowywałam ten projekt – potwierdza Wioletta Drozd, która pracowała w Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji od 2008 roku, awansując na stanowisko kierownika do spraw promocji i marketingu w CSTiR.

One Response to "Ryszard K. „przebacza” swoim „oprawcom”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.