Rząd dobije nas podwyżkami

PODKARPACIE. Jakie zmiany ogłosi premier w piątkowym expose? Z wypowiedzi polityków PO wyłania się wizja 4 chudych lat.

W najlepszym wypadku likwidacja becikowego i ulg podatkowych na dzieci. W najgorszym kolejna podwyżka VAT, podniesienie akcyzy i zamrożenie pensji, ale nie pensji polityków. Tak zapowiadają się kolejne 4 lata rządów Platformy Obywatelskiej. Wszystkie te niekorzystne zmiany mogą nas spotkać już w przyszłym roku wraz z wprowadzeniem nowego budżetu.

Na początek rząd zapowiedział nam już podwyżki akcyzy na olej napędowy oraz papierosy. Od stycznia paliwo do silnika diesela będziemy tankować za blisko 6 zł, a może nawet za 6 zł. Paczka papierosów podrożeje o blisko 1 zł. To jednak dopiero przygrywka.

Nawet jak będzie dobrze to nam zabiorą

Niedawno Jacek Rostowski, minister finasów zapowiedział trzy warianty budżetu: optymistyczny, umiarkowany i pesymistyczny. Nie wiadomo co dokładnie znajdzie się w poszczególnych wersjach, a ich wprowadzenie będzie uzależnione od dochodów budżetu i wzrostu polskiego PKB (dochód narodowy w przeliczeniu na mieszkańca). Według nieoficjalnych przecieków nawet w wariancie optymistycznym przewidywana jest likwidacja becikowego, było by ono przyznawane tylko w szczególnych przypadkach. Do tego zniesiona zostanie pro rodzinna ulga podatkowa. Otrzymają ją tylko rodzice trójki i więcej dzieci. Jeżeli masz jedno lub dwójkę potomków to z ulgi już nie będziesz mógł skorzystać.

Podatki w górę

Jeżeli jednak polska gospodarka nie będzie się rozwijać pomyślnie, to rząd ma jeszcze całą masę pomysłów na sięgniecie do naszej kieszeni. Jednym z nich jest kolejna podwyżka podatków pośrednich czyli VAT-u. Trudno spekulować jak wzrosły by stawki. Jedno jest natomiast pewne. Ostatnia podwyżka podatku VAT, wprowadzona w pierwszej kadencji rządu Donalda Tuska, uderzyła mocno w najbiedniejszych. Kolejna może ich już tylko pogrążyć. Zwłaszcza, że drożyzna nas zalewa.

To nie wszystko

Rząd planuje też przymierzyć się do likwidacji przywilejów emerytalnych służb mundurowych. Rząd chce też zająć się ubezpieczeniami społecznymi rolników czyli KRUSEM. Rolnicy płacili by składkę zdrowotną. Rząd w zanadrzu ma jeszcze jeden pomysł – obłożenie rolników podatkiem dochodowym. Może się to okazać gwoździem do trumny polskiego rolnictwa. W planach na ratowanie budżetu jest też podwyższenie składek dla firm jednoosobowych. Do tego istnieje możliwość, że wszyscy pracujący Polacy będą płacić jeszcze wyższą niż obecnie składkę rentową. Rząd planuje też zamrozić pensje urzędnikom. Niby szczytnie, ale.. w planach nie ma zamrożenia podwyżek poborów dla przedstawicieli najwyższej władzy.

Czekamy więc na piątkowe expose premiera. Czekamy raczej z obawą niż nadzieją.

Artur Getler

5 Responses to "Rząd dobije nas podwyżkami"

Leave a Reply

Your email address will not be published.